„Ach, ten papierowy żaglowiec!”

oriana_fallaciHistoria rodzinna Oriany Fallaci to portrety kobiet, witających przyszłość nakryciami głowy: kapeluszem w czereśniach, żaglowcem z papier-mâché. Żegnającymi świat z lutnią, skrzynią ksiąg (m. in. „Piekłem” Dantego), poszwą podpisaną: „Ja-jestem-Caterina-Zani”. We wstępie  Fallaci podkreśla: „często zdarzało mi się rozmyślać o mojej przeszłości – szukać w niej odpowiedzi, z którymi wypadałoby umrzeć.”  Pracowała nad sagą, baśnią latami, cyzelując słowa, zaznaczając rozkład akcentów w cytatach z dialektu chłopów toskańskich, wprowadzając do tekstu anachronizmy leksykalne. Wszystko po to, aby nie zgubić melodii języków, z których powstał jej język.

Czytaj dalej