“Tak wygląda nadzieja”. Przedwyborczy list biskupów

Listy pasterskie mają moc. Mogą być nośnikiem ważnych treści, pokrzepiać, inspirować do działania. Brzmi dziwnie? To prawda, mogliśmy przywyknąć do innych doświadczeń. Komunikatom biskupów nader często brak polotu. U wielu … Czytaj dalej

Kościół, wybory, przyszłość

Sukces PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego był zaskoczeniem chyba dla wszystkich. Sondaże wskazywały raczej na remis ze wskazaniem. Ostatnie kilka dni to festiwal ocen, usiłujących ująć ten fenomen w karby racjonalnej interpretacji umożliwiającej zrozumienie i pogodzenie się z tym co się stało. Wciąż wiemy niewiele, choćby w kwestii wpływu na wynik wyborów tego, co dotyczyło problemów Kościoła w Polsce. Zanim przyszedł poniedziałkowy poranek dominowało przekonanie, że film Sekielskich, rosnąca fala oskarżeń wobec Kościoła i hierarchów, przyniesie wzrost popularności tych stronnictw, które budują swoją tożsamość na Jego krytyce. Okazało się, że jest wręcz przeciwnie. Te środowiska, które dotąd nie interesowały się wyborami europejskimi poszły ławą do urn. Frekwencja na Podkarpaciu, Małopolsce, ścianie wschodniej , biła rekordy. Nie wiemy na pewno co sprowokowało ten fenomen, czy domniemany atak na Kościół był tu realnym czynnikiem mobilizującym elektorat konserwatywny, klerykalny i tradycjonalistyczny. Jedno wszakże wydaje się oczywiste: przeceniamy negatywną siłę wpływu afer pedofilskich na postawę przeciętnego polskiego katolika.

Czytaj dalej

Najważniejsza ze wszystkich spraw

Prof. Timothy Snyder / Fot. Wikipedia

Rośniemy w przeświadczeniu, że raz wywalczona dla nas demokracja, nie ma prawa zginąć. Każda kolejna rocznica dramatycznych wydarzeń, które przyniosły nam wolność, utwierdza nas w myśleniu o autokracji, faszyzmie i niewoli, jako rzeczach na zawsze zażegnanych w naszej części cywilizacji. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że kolejne próby naginania zasad działania instytucji zapewniających nam demokratyczny ład w Państwie, rzeczywiście przybliżają nas do kompletnego regresu w rozumowaniu swobód obywatelskich i wolności jednostki.

Czytaj dalej

Demokratyczne państwo prawa – utopia czy rzeczywistość?

Wbrew powszechnemu przekonaniu osób niezwiązanych zawodowo z prawem, jego stanowieniem i realizacją, można stwierdzić, że nie istnieje jeden, uniwersalny, idealny model prawny, który wolny byłby od zagrożeń manipulacją i posądzeń o uległość wobec wpływów zewnętrznych. Modele dalsze lub bliższe domniemanemu ideałowi kształtowane były na przestrzeni wieków, a więc zmieniały się w czasie, tworzone były w różnych systemach politycznych, a także w państwach o odmiennych tradycjach prawniczych lub kulturowych. Szczególną pozycję w tych modelach zajmują sędziowie. Lęk przed ich władzą sprawia, że poszczególne modele bądź pozwalają na swobodne działanie sędziów w obrębie prawa – dużą swobodę interpretacyjną, bądź ściśle wiążą ich z literą obowiązujących kodeksów. Czy sędzia ma być „ślepym” egzekutorem prawa (a, co, jeśli prawo jest krzywdzące dla obywateli?), czy działać zgodnie ze skandynawską zasadą, według której „sądy nie mogą czynić niesprawiedliwości”? Czy sądy mają kierować się wyłącznie prawem, czy również narodową racją stanu, czy racją jakiejś wspólnoty? A może rację ma Immanuel Kant, mówiąc, że „jeśli sędzia chce wymierzać sprawiedliwość, powinien to czynić ze swej własnej kieszeni”.

Czytaj dalej