Spotkanie z o. Romkiem Janowskim, SVD

„Wszyscy powinniśmy być misjonarzami” – większość z nas zna to zalecenie, ale trudno je realizować bez bliższej wiedzy o tym czym misje są naprawdę. Dlatego tak cenne są bezpośrednie kontakty z prawdziwymi misjonarzami. Członkowie Klubu Przyjaciół TP (i wszyscy parafianie parafii Matki Boskiej Częstochowskiej) w ontaryjskim London mieli taką okazję, gdy odwiedził ich o. Romek Janowski, polski werbista od 25 lat pracujący w Zambii.

Spotkanie to otworzyło oczy słuchaczy na rzeczywiste problemy misji, czasem tak dalekie od obiegowych stereotypów. Przede wszystkim misjonarze pracujący w różnych krajach Afryki mogą znajdować się w zasadniczo różnych sytuacjach. Zambia jest jednym z dość nielicznych miejsc, gdzie mieszkańcy nie cierpią z powodu konfliktów etnicznych lub religijnych: sytuacja ekonomiczna jest stosunkowo dobra, a wojujący islam praktycznie nieobecny. Nawet jednak w obrębie tego jednego kraju widać dużą różnicę między północą, gdzie ewangelizacja zaczęła się o wiele wcześniej i chrześcijaństwo jest mocniej zakorzenione (tam właśnie działał jeden z najbardziej znanych polskich misjonarzy – kard. Kozłowiecki), a wschodem, gdzie chrzescijaństwo dotarło poźniej i gdzie ciągle dominują konflikty z wierzeniami tradycyjnymi, ich magią i czarownikami.

Praca w zambijskich miastach odbywa się w warunkach zbytnio nie odbiegających od tych w reszcie
świata. W głębokim buszu jednak, gdzie brak zupełnie podstawowych udogodnień cywilizacyjnych,
trzeba się cofnąć nawet do wieku XIX. O. Roman zaczynał swoją działalność właśnie w takich skrajnych warunkach, obsługując jednocześnie ponad 40 wiosek. Późniejsze losy rzuciły o. Romana do miasta, ale do pracy jeszcze trudniejszej, bo z więźniami. Podopieczni o. Romana nie zawsze są aniołami, mają problemy z uczciwością i punktualnością, ale oferują w zamian niesłychaną życzliwość, entuzjazm i spontaniczność w wyznawaniu swojej wiary. Nic więc dziwnego, że o. Roman nie wyobraża sobie powrotu do Polski.

Myśle, że spotkanie było bardzo pożyteczne, bo uwrażliwiło wielu uczestników na potrzeby misji.

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas:

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Nadchodzące wydarzenia:
[eventlist categories="12" whitelabel = true noresults="Brak nadchodzących wydarzeń" limit=15]

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas!