Religia i szczęście.Wspólne czytanie

 

Piotr Sikora: „Drogi Jednego. Chrześcijaństwo otwarte”

Cz. III. „Chrześcijanin w świecie”, Rozdz. „Religia a szczęście”

Czy między zaangażowaniem religijnym człowieka a jego poczuciem szczęścia (a właściwie może bardziej: ziemskiego dobrostanu) istnieje związek przyczynowo – skutkowy? Jak pisze w tym rozdziale  Piotr Sikora, związek ten nie jest ani oczywisty, ani jednoznaczny. Można na różne sposoby analizować zależność od siebie tych dwóch pojęć, ale – jak pokazują badania – na pewno nie jest to zależność proporcjonalna.

Religijność zredukowana do przestrzegania nakazanych reguł i tradycyjnych rytuałów, religijność niewolnika kierującego się strachem przed karą, a także – religijność pojmowana jako środek znieczulający na problemy i zapewniający beztroską radość –  stanowią destrukcyjny i ograniczający samorealizację gorset. Jako takie – są coraz częściej odrzucane przez współczesnego człowieka.

Dlatego dopiero głębszy rozwój duchowy, polegający na podjęciu wysiłków do stopniowego oczyszczania się z własnego egoizmu, zaczyna być drogą do osiągnięcia lepszego dobrostanu. Z drugiej jednak strony w naszych rozważaniach pojawiło się pytanie: czy działając w najlepszej wierze, z bezinteresowną troską,  dla dobra bliźniego – zaspokajając przy tym swoją potrzebę czynienia dobra  – nie podlegam w jakiś sposób egoistycznym imperatywom? Czy mój bliźni nie staje się wówczas środkiem, a nie celem mojego zbawienia? (F. Nietzsche nazywa to postawą kupiecką).

Czy po z górą dwóch tysiącach lat chrześcijaństwa ludzkość jest w jakikolwiek sposób szczęśliwsza? A może nie ma sensu rozważać takiego problemu, bo szczęście jest dla nas na ziemi jakimś nieosiągalnym absolutem, bo – gdyby istniało – musiałoby być wieczne?

Takie rozważania uczą nas pokory. Na szereg pytań nie znajdziemy nigdy odpowiedzi, ale wierzymy, że wymiana myśli i poglądów stanowi element rozwoju naszego zaangażowania religijnego, przejawiającego się w dwóch głównych aspektach: poczuciu sensu i poczuciu wspólnoty.

Dostrzegamy istotną rolę Piotra Sikory w tym naszym rozwoju…

 

 

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas:

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas!