Piotr Sikora o Bożym Narodzeniu

Wspólną lekturę książki Piotra Sikory „Drogi Jednego” rozpoczęliśmy od dwóch tekstów związanych z Bożym Narodzeniem – „Boże Narodzenie” i „Drogi z Betlejem”. Do tego doszedł jeszcze tekst z TP 2020/21 „Wiecznie bliskie narodziny”. Rozważania toczyły się wokół egzystencjalnego, religijnego i duchowego sensu Wcielenia. Oto garść luźno zestawionych pytań i refleksji, które pojawiły się w rozmowie.

Kim jest człowiek? Dualne ujęcie dusza – ciało, nie daje zadowalających i przekonujących odpowiedzi. Judaizm nie znał rozbicia na duszę i ciało. Również filozofia współczesna inaczej to opisuje:

Dusza to funkcja ciała, które ją ujawnia, a która go ożywia (E.Husserl). Nauka współczesna widzi ciała widziane w ewolucyjnym uwikłaniu.

Wydarzenie Wcielenia dokonuje przeskoku – w chaos uwikłań ciał wchodzi relacja. Słowo wcielone nadaje ciału sens. Gdy słowo staje się ciałem, ciało staje się słowem (Logos-sens). Dzieje się to poprzez dynamikę miłości. Dlatego Boże Narodzenie świętujemy w przestrzeni cielesnych powiązań – domach rodzinnych.

L.Freeman tak mówi o świętych językach religii: świętym językiem islamu jest arabski, hinduizmu – sanskryt, judaizmu – hebrajski. Natomiast świętym językiem chrześcijaństwa jest ciało! Jezus – to doskonałe tłumaczenie Boga (perfect translation of God). Ciało jest w centrum Ewangelii: w uzdrowieniach, posłudze Samarytanina, cudownym rozmnożeniu i nakarmieniu, w ciałach opisywanych przez Mateusza (25.35) – głodnych, nagich, spragnionych, chorych, w więzieniu. Wreszcie w eucharystii.

Jeśli tak, to może właśnie ciało jest wspólnym językiem religii?

Jak mówi P.Sikora „…istnieje głębsza płaszczyzna, wymykająca się jasnemu i wyraźnemu zdefiniowaniu, na której wspólnie wszyscy posiadamy coś tak cennego, iż my, chrześcijanie, nie możemy tego nazwać inaczej, jak rodzącym się Synem Bożym”.

Tymczasem, budowanie tożsamości religii przez odróżnianie, przegapia wiele miejsc i czasów Bożego Narodzenia. Natrafiają na nie kloszardzi, pasterze oraz wschodni mędrcy, którzy opuścili swoje świątynie. Kultura chrześcijańska – wcale nie musi chrześcijańską się nazywać.

I jeszcze mistrz Eckhart: „Bóg wymaga od ciebie nic więcej ponad to, żebyś wyszedł z siebie według twojej stworzoności i pozwolił Jemu być w tobie Bogiem.

Adam Jasionek

 

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas:

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas!