Opinie

Miejsce wymiany myśli w kwestiach bieżących. Publikują nie tylko członkowie klubów.

Opinie
Michał Rychert

Meandry myślowe Pana Czarnka

Inkwizytorskie zapędy Pan Czarnka Wczoraj (15.07 br.) gościem Rozmowy Dnia w Radio Wrocław był Minister Edukacji Przemysław Czarnek. Oto pytanie redaktora dotyczące nauki religii, zacytujmy je w całości: „Sporo emocji budzi też kwestia nauki religii, tu też może dojść do podziału. Czy uczniowie powinni czerpać na przykład z nauk o.

Czytaj więcej »
Errare humanum est
Klaudiusz Święcicki

Przemilczane rocznice: Kielce 1946 i Jedwabne 1941

Kielce, 4 lipca 1946 r. W kierunku posterunku Milicji Obywatelskiej podąża dwóch mężczyzn i 8-latek. W wigilię tego dnia chłopiec wrócił do domu po trzydniowej nieobecności. Ojciec, Walenty Błaszczyk, szewc z zawodu, zaniepokojony nieobecnością syna w domu już 1 lipca, ok. godziny 23:00, zawiadomił milicję. No, ale dzięki Bogu chłopak

Czytaj więcej »
Dążąc zostawiamy
Paweł Stachowiak

Śląskość i polskość

Czytam teksty Szczepana Twardocha, nie te literackie, ale publicystyczne, w których kompulsywnie drąży temat polskości i śląskości, bodaj jedyny dziś przejaw emancypowania się tych, którym nie po drodze z konstytucją polskości: romantycznej, szlacheckiej, katolickiej, narodowej. Twardoch – Ślązak z urodzenia i wyboru – nie chce ulegać śląskiej monomanii, ucieka przed

Czytaj więcej »
Errare humanum est
Klaudiusz Święcicki

Powaga sytuacji, albo kto jest bez winy niech rzuca kamieniami

Należę do pokolenia szczęśliwców, którzy na wrocławskim Dworcu Świebodzkim mieli przyjemność oglądać dramat Thomasa Bernharda „Immanuel Kant”, w świetnej reżyserii Krystiana Lupy (Teatr Polski, 1997). Tytułowy bohater podąża transatlantykiem do Ameryki, by dać jej intelektualną ogładę. Ameryka ma natomiast przywrócić Kantowi wzrok. Jednym z ciekawych zabiegów inscenizacyjnych Lupy było wprowadzenie

Czytaj więcej »
Errare humanum est
Klaudiusz Święcicki

Harcownik

W wojskach dawnej Rzeczypospolitej harcownikami nazywano żołnierzy, którzy wzywali na pojedynek wojaków strony przeciwnej. Zwycięska potyczka miała dodawać ducha hufcom. Takim harcownikiem był Imć Pan Michał Wołodyjowski. Małemu Rycerzowi nie można odmówić patriotyzmu, choć spryt i brawura przeważały w nim nad krytyczną refleksją. Umiłowanie Ojczyzny rozumiał on zresztą dość swoiście,

Czytaj więcej »