Konstelacja Saryusza

tu-i-teraz600

Do czwartku 9 marca, kiedy w Brukseli przywódcy państw Unii zdecydują o wyborze szefa Rady Unii Europejskiej, żyjemy w zawieszeniu. To wie każdy, kto śledzi jakiekolwiek medium. I jest to zawieszenie pryncypialne, bo stawką jest i nasz kraj, i nasz kontynent, i wreszcie cały glob. Bez najmniejszej przesady. Można więc tylko prosić, aby przekaz medialny, z którego wszyscy korzystamy, oszczędził nam tak wszechwładnego pokazu agresji i zakłamania. Można przecież mówić zwięźlej, można sobie nie przerywać i egzekwować spokojnie a bezwzględnie wypowiadanie się na temat.

Tymczasem czołowy „bohater” obecnej awantury scharakteryzował siebie i swoją wartość jednym stwierdzeniem: „Nie po to wprowadzałem Polskę do Unii Europejskiej”. Kto tak widzi swoją rolę, nawet nie potrzebuje krytyków i polemistów. Ani naszej prośby, by imienia Polski nie wzywać nadaremno.

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas:

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas!