EKO w Piwnicy. Świetlny smog – spotkanie z Anną Czaplicką

Świadomość, że światło może być zanieczyszczeniem, podobnie, jak toksyczne związki chemiczne, pyły, śmieci, czy hałas jest wśród nas niewielka. Na czwartkowym spotkaniu z cyklu EKO w Piwnicy, pt. „Świetlny smog“, prof. Anna Czaplicka uzupełniła te braki opowiadając o tym, do jakich fatalnych skutków dla nas i całej przyrody prowadzi nadmiar światła.

I w naszym i w wielu innych krajach świata, panuje zwyczaj, by nocą oświetlać, co tylko się da i to jak najjaśniej. Oprócz troski o bezpieczeństwo działa być może także motywacja: pokażmy światu, że nas na to stać! Oświetlmy wszystko: zabytki, drzewa, urokliwe zakątki miasta.  Co najmniej 30% tego światła jednak nie oświetla niczego, leci „w niebo”, a rozpraszając się na zawieszonych pyłach, mgle itp. rozjaśnia niepotrzebnie ciemność na dużych obszarach. To nie tylko niepotrzebne marnowanie, jakże kosztownej ekologicznie w dzisiejszych czasach energii. Wytwarza się ją głównie w procesie spalania paliw kopalnych, co oznacza zgubne dla życia na Ziemi emisje cieplarniane. Od nadmiaru światła także cierpią, chorują i wręcz giną zwierzęta, rośliny, drzewa. Światło miast dezorientuje przelotne ptaki, których duża część w efekcie ginie. Światło lamp jest śmiertelną pułapką dla nocnych motyli i wielu innych owadów. Od dawna nie widzimy chmar świetlików, co dawniej, w pewnych porach roku, było czymś zwyczajnym, teraz spotykamy je rzadko, pojedyncze.

Nadmiar światła szkodzi także ludziom, prawdopodobnie sprzyja rozwojowi wielu chorób: cukrzycy, niektórych nowotworów i depresji. Zaburzeniu ulega naturalny cykl wydzielania melatoniny, co utrudnia sen i regenerację. Naukowe wykazanie tego jest jednak niezwykle trudne z uwagi na wielość zaburzających wnioskowanie czynników.

Silne światło oślepia i nie zawsze zapewnia bezpieczeństwa, Bywa wręcz przeciwnie. Najwięcej napadów zdarza się w jaskrawo oświetlonych miejscach, gdzie trudno jest dostrzec, co kryje się w przyległym cieniu.

Nie znaczy to, że powinniśmy zrezygnować z nocnego oświetlenia ulic i szos, ale niech ono będzie racjonalne, mówiła prof. Czaplicka. Trzeba w sposób celowany oświetlać jezdnie i chodniki, a nie np. okna budynków; oświetlać detale architektoniczne, a niekoniecznie całe budynki z ich otoczeniem; należy unikać oświetlania drzew, trawników, stawów, a zwłaszcza świecenia prosto „w niebo”. W oświetlaniu należy też stosować światło ciepłe i unikać zimnego światła niebieskiego.

Nadmierne, niepotrzebne oświetlanie miast sprawia, że widok roziskrzonego gwiazdami nieba to bardzo rzadka przyjemność.  Do tego stopnia, że kiedy na skutek awarii sieci, doszło do wyłączenia prądu w San Francisco, wielu ludzi myślało, że wybuchła elektrownia jądrowa, gdyż na niebie pojawiło się coś dziwnego. A była to Droga Mleczna, którą wielu zobaczyło wtedy pierwszy raz w życiu.

Nasz Kraków, poza nielicznymi budynkami, stanowi, niestety,  przykład, jak miasta oświetlać nie należy.

Wykład prof. Anny Czaplickiej zapoczątkował cykl wykładów poświęconych ekologii. Basia Niedźwiedzka zaprasza na kolejne Eko Czwartki do Piwnicy Powszechnej. Następnym będzie wykład o zanieczyszczeniach powietrza, 11 stycznia 2024 r., o godz. 18.00

Zapraszamy!

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas!