Czego Świeccy oczekują od księży?

Dziś mija 101. rocznica urodzin prof. Jacka Woźniakowskiego, wieloletniego redaktora naczelnego Wydawnictwa ZNAK i Miesięcznika ZNAK, także redaktora “Tygodnika Powszechnego”.

Poniższej przytaczamy fragment tekstu prof. Jacka Woźniakowskiego, który pierwotnie ukazał się w Znaku w 1982 r. Cały tekst znaleźć można m.in. w Pismach Wybranych Jacka Woźniakowskiego (Wydawnictwo Universitas, Kraków 2011 r., Tom 4, s 172 i 173)

(…) Streszczę w sześciu, transparentowo uproszczonych hasłach postulaty świeckich (a raczej świeckiego, bo trudno mi występować w czyimkolwiek imieniu), dotyczące unikania tych niebezpieczeństw przez księży.

  1. Stojąc dzielnie na straży religijnych dogmatów, nie bądźcie dogmatyczni w waszej postawie życiowej!
  2. Czcząc dary Ducha Świętego, związane w sposób szczególny z sakramentem kapłaństwa, nie łudźcie się, jakobyście automatycznie posiedli wszystkie charyzmaty, a wraz z nimi (przeskoczy niby na język Kanta) rozum czysty, rozum praktyczny tudzież poczucie piękna i wzniosłości w stopniu transcendentalnym!.
  3. Strzeżcie się espirit de corps: bądźcie ksieżmi, a nie prukim korpusem oficerskim. Solidarność kolezeńska dawniej powiedziałoby się „stanowa”, to rzecz normalna i niekiedy chwalebna, pod warunkiem, by nie przynosiła uszczerbku sprawiedliwości. W jaki sposób, pytacie? Sposoby wyszczerpiania sprawiedliwości bywają w życiu nas wszystkich liczne, czasem prawie nieświadome, jak na przykład protegowania kogoś, czyją przydatność oceniało się wysoko samemu wbrew wszelkim dowodom przeciwnym. Tu przechodzimy od epirit de corps do czegoś, co przypomina raczej renesansowy czy barokowy nepotyzm. I niech nikt się nie pociesza, że św. Karol Boromeusz stanowi przykład nepotyzmu szczęśliwego, bo jak wiadomo wyjątki potwierdzają regułę.
  4. Nie utożsamiajcie jednej z najrzadszych w Polsce cnót: dyskrecji i delikatności, a także najgłębszej nawet czci dla wysokich autorytetów moralnych, której człowiek współczesny bywa tak żałośnie pozbawiony – ze stwarzaniem rozmaitych „tabu”. Nie hamujcie przepływu dokładnych informacji, przynajmniej w Kościele i o Kościele, nawet w sytuacjach trudnych. Nie sądźcie, by roztropność kierowcy polegała na zamykaniu oczu, własnych i cudzych, wobec dziur na drodze.
  5. Nie nakłaniajcie ucha pomówieniom i oczernianiom, które pewien typ ludzi z lubością ofiarowuje każdej władzy („donoszę, panie naczelniku…”), zwłaszcza władzy duchownej. A znów ta, nawykła do trzymania języka za zębami, by nie naruszać zaufania osób, co się niby przyszłty wywnętrzyć, nie bywa skłonna do wyciągnięcia cudzych plotek na światło dzienne i wyczyszczenia zamuleń. Tylko raz w życiu mi się zdarzyło – wolno mi dziś o tym napisać – że po niemiłych aluzjach pod adresem naszego, tygodnikowego środowiska w prasie zagranicznej, ich autor – na pewno człowiek dobrej woli – i ja zostaliśmy razem zaproszenie w Rzymie na kolację i w bardzo szczerej rozmowie rzecz się wyklarowała. Inicjatorem tej kolacji i jej gospodarzem był kardynał Wojtyła.
  6. „Kto wierny jest w najniejszej rzeczy, i w większej wierny będzie” (Łk 16,10). Nie lekceważcie pozornych drobiazgów, nawet takich, jak ogłaszanie we wszystkich kościołach pór mszy świętych w każdym kościele danego miasta; takich, jak uważne i życzliwe zachowanie się księdza i kościelnego, kiedy chodzą z kolędą; cóż dopiero mówic o staranności w męczących nieraz obrzędach, jak zbiorowe chrzty albo następujące jedne po drugich egzekwie.

“Czego świeccy oczekują od księży? (1982-1987)”, Jacek Woźniakowski. Pisma Wybrane, Wydawnictwo UNIVERSITAS, Kraków 2011, Tom 4. (Pierwodruk pod tym samym tytułem: “Znak” 1982, nr 330, s. 406-415, w zmienionej wersji w: “Świeccy, Kraków 1987, s. 103-135. Stąd przedruk w skróconej wersji).

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Działamy dzięki Tobie! Wesprzyj nas!