Posted on: 22 maja 2016 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

bartek_rajewskiUroczystość Trójcy Przenajświętszej
22 maja 2016 roku
I CZYTANIE: Prz 8,22-31. II CZYTANIE: Rz 5,1-5. EWANGELIA: J 16,12-15.

Jezus powiedział swoim uczniom: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

W filmie „Biała sukienka” (reż. Michał Kwieciński), do którego pewnie wielu z nas powróci przed zbliżającym się „Bożym Ciałem”, główny bohater Maciej zabiera autostopowicza, który później okaże się księdzem. Zanim to nastąpi, Maciej wylewa na niego całą żółć i nienawiść, jakie nosi w sercu względem Kościoła i ludzi wierzących. W jednej ze scen wykrzykuje: „Teoretycznie Bóg to Trójca Święta, no nie? Czyli Ojciec, Syn i Duch Święty. Boga Ojca czczą, ale Jezusa jeszcze bardziej. A już Ducha Świętego tyle co nic. Wiesz dlaczego? Bo oni nie jarzą o co chodzi. A dlaczego nie jarzą? Bo trudno jest im to namalować. Bóg Ojciec – proszę bardzo: dziadek z brodą; Jezus – pogodny hipis. Ale weź namaluj Ducha. Nie! No to wolą Matkę Boską, bo wiadomo o co chodzi”.

Maciej nie znał zapewne słynnej ikony Rublowa, przechowywanej w Galerii Trietiakowskiej w Moskwie, ukazującej właśnie Trójcę Świętą. Żaden inny obraz nie zrobił chyba tak oszałamiającej „kariery” jak właśnie ten, przedstawiający trzech aniołów w gościnie u Abrahama. Żadna inna ikona nie doczekała się tak wnikliwych analiz i tak skrupulatnej egzegezy.

Ojciec, Syn i Duch Święty, jedność w różnorodności, wielość w jedności… Na ogół gdy mówimy o Trójcy Świętej, nasze refleksje zamykają się w obrębie teologicznej łamigłówki, którą są w stanie rozwiązać tylko klerycy po czwartym roku studiów. Błędem byłoby jednak stwierdzenie, że ludzie wierzący, którzy nie operują filozoficznym językiem, ani nie posiadają teologicznych narzędzi, „nie jarzą”, a więc nie rozumieją Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Każdy z nas ma bowiem w swym sercu światło wiary. Owo światło pozwala nam przyjąć tę niełatwą prawdę o Bogu, który objawia się człowiekowi jako Ojciec, Syn i Duch Święty.

Św. Grzegorz z Nazjanzu uważał, że „trzy Osoby Boże pozostają ze sobą w takiej wspólnocie, iż można je sobie wyobrazić tylko jako tancerzy wirujących we wspólnym tańcu”. Ojciec, Syn i Duch razem tańczą wspólny taniec życia Bożego. W tym boskim tańcu są jednością. Nie sposób w kilkunastu zdaniach przedstawić bogatej nauki, jaka płynie dla nas z dogmatu o Bogu Trójjedynym. W naszych rozważaniach chciejmy zatem zatrzymać się na boskiej jedności.

Żyjąc w świecie pełnym chaosu, bezładu i zamętu, nosimy w sercach pragnienie jedności, porządku i harmonii. W obecnym czasie to pragnienie jest szczególnie ważne dla nas Polaków, tak bardzo podzielonych, społecznie rozwarstwionych i wielorako poróżnionych. Szukając jedności, poszukujemy równocześnie rzeczywistości dynamicznej, w której sercu trwa niezmienna miłość, poczucie więzi wspólnoty i radość życia. Dzisiaj, gdy wpatrujemy się w Trójcę Przenajświętszą, uświadamiamy sobie bardzo dobitnie: nie będzie jedności w naszych rodzinach, wspólnotach, parafiach a w końcu i w społeczeństwie, jeśli zabraknie wzajemnej miłości, szacunku, otwartości na dialog. Nie zbudujemy jedności, jeśli pozwolimy, by zniszczono więzy wspólnoty, które nas łączą w jedną społeczność czy w jeden naród. Nie będzie w końcu jedności tam, gdzie króluje egoizm i troska o własne interesy. Tam zaś, gdzie nie ma jedności, nie może być również radości z życia.

Budując jedność i troszcząc się o nią, nie możemy zapomnieć, że każdy z nas w sakramencie chrztu św. został zaproszony do wspólnoty z Bogiem. Przez chrzest zostaliśmy bowiem zjednoczeni z Chrystusem. Kiedy sobie to uświadamiamy, nie mamy już powodów do lęku i obaw. „Po co się niepokoić – mówił św. Brat Albert. Bóg w nas, a my w Nim, a poza tym wszystko inne to takie mało znaczące”.

comments

Leave a Comment