Posted on: 16 sierpnia 2015 Posted by: Jolanta Elkan-Wykurz Comments: 0

jola_elkanXX Niedziela Zwykła
J 6, 51-58 

Jezus powiedział do tłumów:
«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata».
Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?».
Rzekł do nich Jezus:
«Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.
To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

Tajemnic Tajemnic: słowa Janowej ewangelii. Wstrząsające. Niepojęte. Jakże oni mogli je zrozumieć?

( Dać ciało do jedzenia? Obrzydliwość i zgorszenie. Ofiara? Ależ od Abrahama wiadomo, że nie wolno składać człowieka w ofierze… A krew?  Nawet zwierzęcej krwi pić nie wolno, bo w niej jest zwierzęca dusza, tchnienie życia, które należy do Pana, a nie do człowieka, a On mówi, że krew Jego będziemy pić?  Jakże słysząc takie słowa nie być zmartwiałym ze zgrozy? I taka konsumpcja odrażająca ma być gwarantem wskrzeszenia i życia wiecznego?  W jaki sposób ciało ma być chlebem? I to chlebem z Nieba? I przez to ma w nas zamieszkać BÓG?  )

Nie, nikt z nich tego nie mógł pojąć, a nawet przyjąć,..

A my? Czy jesteśmy mądrzejsi od tamtych, zgorszonych? Mamy przecież za sobą nie tylko zapowiedź, ale doświadczenie.  On to zrobił: dał Ciało Swoje w postaci chleba. My to robimy: jemy to Ciało w postaci chleba.  Ponad dwa tysiące lat  spożywamy Chleb, który zstąpił z Nieba ( z piciem krwi to nie tak powszechnie, ale bywa).  Korzystamy. Uczestniczymy. Czy lepiej pojmujemy? I co znaczy lepiej pojąć? Jak można pojąć Tajemnicę Tajemnic? Słowa, które nam dano, nam tylko z całego Stworzenia nie są w stanie przeniknąć Słowa, choć napisano już miliony stron…

Jednak pragnienie nie ustępuje. Próbujemy jak możemy, ciągle od nowa, przynaglani przez nie, przyciągani przez Jego pragnienie…

Chleb. Podstawa.  Współdziałanie Boga i człowieka. Bóg dał ziarno,  i wzrost. Człowiek sieje, dogląda, zbiera, młóci, miele mąkę, wypieka. Także dziś, także tej nocy,  gdy żar z nieba się leje,  pracując w  50 stopniach wypieka w piekarniach świata.

Dzieło Zbawienia dzieje się dla i poprzez materię stworzenia, która przechodzi naprzemiennie  z rąk Bożych do rąk ludzkich. Materia roślinna ręką Bożą uczyniona, przechodząc przez przez ręce ludzkie i ludzką robotę, staje się pożywieniem „powszednim” ; przechodząc na powrót przez błogosławiące ręce Boga, połamana,  nie przestając być chlebem,  stała się pożywieniem niezwykłym, wybranym,  postacią  Jego Ciała które nam zostawił do skończenia świata, rozmnożywszy hojnie; od tej pory codzienne chleb powszedni, przez dotyk błogosławiących, łamiących go  rąk ludzkich, rąk kapłańskich, staje się pokarmem wiecznego życia.  A potem i on i my wszyscy bierzemy (także do rąk), dotykamy, jemy…

Nieustanny dotyk, ciągle łamanie, tłoczenie winnych gron, wznoszenie, błogosławienie. Praca w materii. Zanurzanie Jego rąk, zanurzanie naszych rąk  w materii po łokcie, by On mógł być…Jego w materii zanurzenie…

Dał Ciało za życie świata. Nie tylko za nasze, ludzkie życie, ale za życie świata, czyli wszystkiego.  Nie tylko ludzkie ciało, ale zbożowe, chlebowe.  W tej chlebnej postaci, w jakiej rozdaje siebie hojnie i bez granic, w każdym miejscu kuli ziemskiej, zamknięty w milionach tabernakulów,  najbardziej bezbronny, najbardziej uniżony – jest najbardziej naszym ratunkiem, wyzwoleniem, posiłkiem wieczności. Najbardziej unieruchomiony i niemy, oddany do samego dna materii, ma największą moc działania i nie przestaje ani na chwilę być Sobą!  Stwórca Świata, którego słuchają żywioły, a galaktyki posłuszne Jego prawom pulsują w rytm Jego Słowa, żarem miłości nas przebóstwia, karmiąc Sobą pod postacią pokornej odrobiny mąki i wody… w które zstępuje z Nieba… Przebóstwia? To znaczy tak nas przemienia karmiąc, byśmy sami stawali się pokarmem dla sióstr i braci, chlebem bezbronnym, posilnym, niosącym życie…

Pojąć Tajemnicę, znaczy chyba wejść w nią sobą, stawać się nią.

Panie!

…otul mnie swym milczeniem,

ukryj mnie w swojej bieli…

…przemień mnie w siebie,

bym jak Ty stała się chlebem…

 

 

 

 

 

 

 

comments

Leave a Comment