Czas i doświadczenia przerosły nas ponad wszelką miarę. Mamy za sobą pogrzeb prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Modlitwy i przemowy przy trumnie, a później przy urnie z prochami. Pożegnania i łzy tysięcy ludzi, którzy chcieli być obecni przy zmarłym do samego końca… Jeśli po tym tygodniu nie będziemy lepsi ani o jedno słowo, gest, przeżycie czy decyzję, nie będziemy mogli szukać winnych poza nami samymi.

Wśród słów, jakie usłyszałam podczas sobotnich uroczystości były i te, że upragnioną zmianę w świecie powinien wprowadzać każdy z nas, którym na tym zależy. To znaczy, że jutro i pojutrze to nie będzie czas, który z nas cokolwiek zdejmie. Albo cokolwiek zakończy.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.