Wyjdźmy z kryjówki!

Ważnym momentem drugiego dnia VII Zjazdu Klubów „TP” będzie „Spotkanie mimo różnic. O wychyleniu się z kryjówki i dialogu w praktyce”. W trakcie dyskusji będziemy chcieli nie tyle udowodnić, że spotkali się ludzie tak bardzo różniący się od siebie. Przede wszystkim chcemy zmierzyć się z własnymi ograniczeniami „wychodzenia z kryjówki”, z tym, co nas powstrzymuje od postawy dialogu, wyciągnięcia ręki, aktywnej i najradykalniejszej formy przeciwstawienia się złu, czyli niesienia pokoju.

Dzielenie się własnymi wątpliwościami i doświadczeniami ma w sobie moc prowadzącą do zmiany. Dlatego naszym wyzwaniem będzie nie tylko refleksja, ale próba dokonania diagnozy oraz podjęcie przez uczestników spotkania konkretnych zobowiązań prowadzących do wyjścia z kryjówki „własnych lęków”.

Ideowym oparciem naszego spotkania będą poniższe fragmenty ks. Józefa Tischnera oraz ks. Jana Ziei.

Ks. Józef Tischner:

Dialog oznacza, że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie, rozpoczęli wymianę zdań. Początek dialogu – wyjście z kryjówki – już jest dużym wydarzeniem. Trzeba się wychylić, przekroczyć próg, wyciągnąć rękę, znaleźć wspólne miejsce do rozmowy. Miejsce to nie będzie już kryjówką, w której człowiek pozostaje sam ze swoim lękiem, lecz miejscem spotkania, zaczątkiem jakiejś wspólnoty, być może początkiem domu.”

/Ks. Józef Tischner, „Etyka Solidarności”/

Ks. Jan Zieja:

 „Bo my ludzie tego świata z miłości do dobra próbujemy zło zwalczać, ale tak je zwalczamy, jak jacyś dzicy mieszkańcy puszczy, że gdzie w zło uderzamy – wzrasta nowe zło i gromadzi się i wlecze za nami, nasza walka ze złem nowe zło rodzi i nie ma temu końca – i ciągle nam się zdaje, że aby zwalczać zło, trzeba koniecznie użyć zła, choćby jeszcze ten ostatni raz na zło złem odpowiedzieć, złem zabić zło. Tylko dziś, tylko w ten jeden dzień, jeden rok, a potem zło się skończy, będzie już królestwo dobra.

A skutek jest ten, że tak zwalczając zło, ciągle to zło rozsiewamy i końca nie ma. Straszna to pokusa taka walka ze złem. Chrystus, tylko On nauczył nas, jak mu się naprawdę skutecznie przeciwstawić. Nauczył nas, że gdzie jest zło, tam trzeba mu przeciwstawić najczystsze dobro. Uczył, że w naszej postawie, w ustosunkowaniu się do zła, nie może być najmniejszej przymieszki zła.

Wytrwanie w tej radykalnej postawie najczystszego dobra – oto nasza walka ze złem. Jeśli złu przeciwstawiamy złu, tak „udry na udry” – to jest to drażnienie i wywoływanie zła, a nie niszczenie zła. Zło ginie i niszczeje tam, gdzie wchodzi czyste dobro. To ideał, do którego każe nam Chrystus dążyć.”

/Ks. Jan Zieja, „Życie Ewangelią. Spisane przez Jacka Moskwę”/

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.