Posted on: 14 grudnia 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Trudno pojąć, dlaczego wróciła polityczna potrzeba tak uroczystego celebrowania rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Nawet episkopat wezwał do zapalania w oknach świec pamięci. Gdyby dzisiaj odnieść się z szacunkiem do tamtych przesmutnych miesięcy i lat, wszyscy, nawet politycy, powinni po prostu klęknąć przy grobie księdza Jerzego Popiełuszki koło kościoła na Żoliborzu, by dziękować Bogu, że z tamtego zła ostatecznie wyrosło dobro. Dokładnie tak, jak ksiądz Jerzy nauczał. Dopiero gdy się dobro dwudziestu pięciu lat wolnej Polski przekreśli z niezrozumiałą pogardą, można sprząc rocznicę z awanturą polityczną na nowo.

Nieraz zapytuję siebie, czy w naszym polskim chrześcijaństwie wszystkie przykazania Dekalogu mają jednakową wagę. Kiedy się patrzy na zgromadzenie, które wędruje przez Warszawę pod hasłem rozliczania i osądzania, można by myśleć, że VIII przykazanie: „nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”, zostało z podstaw wiary po cichu wykreślone.

comments

Leave a Comment