Opublikowano: 24 września 2018 Autor: Józefa Hennelowa Comments: 0

Papież Franciszek odwiedza właśnie kraje bałtyckie: Litwę, Łotwę i Estonię. Jeden dzień spędził w Wilnie – mieście wyjątkowym, bo przecież jest to miejsce z sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej, katedralną kaplicą z trumną św. Kazimierza Jagiellończyka, świątynią poświęconą Miłosierdziu Bożemu z obrazem Chrystusa z wizji św. siostry Faustyny Kowalskiej, uznanym przez nią za najbardziej autentyczny.

Czy Pasterz Kościoła był w tych wszystkich miejscach, tego nie wiemy. Komunikaty medialne brzmią bowiem tak, jakby ważniejsza była obecność oficjalnych gości rządowych, czy miejsca pamięci martyrologii wojennej. Z kolei w wywiadzie z Donatasem Puslysem, litewskim publicystą uhonorowanym tytułem Człowieka Tolerancji (rozmowę opublikowano w „Tygodniku Powszechnym” nr 39/2018), mowa jest przede wszystkim o tym, jak dramatycznie się kurczy Kościół w Litwie. Od najdawniejszych czasów nie potrafi rozwiązać tak chrześcijańskiego zadania, jak unia dwóch narodów, które wszystko zdaje się dzielić. Tymczasem chociażby postać biskupa Jerzego Matulewicza, ogłoszonego błogosławionym w 1987 roku, wręcz narzucałaby obowiązek pokazania i przekazania, na czym zadanie łączenia powinno polegać. Na biografii biskupa uczyć się może dzisiaj dosłownie cały litewski Kościół.

Arturowi Sporniakowi wielkie podziękowanie za tekst „Papież ratuje Kościół”, opublikowany w tym samym numerze „Tygodnika Powszechnego”.

comments

Leave a Comment