Posted on: 17 kwietnia 2013 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 1

Ja wiem, że to nie jest miejsce na polemiki tak zasadnicze. Ostatnio jednak w felietonach i notatkach internetowych autorzy zamieszczają nawet tematy strategiczne, dotykające sedna polskiej racji stanu. Nikt nie przejmuje się dysproporcjami. Chcę więc powiedzieć przynajmniej tutaj, że propozycję posłanki prawicy, skierowaną do Ministerstwa Edukacji, by każdy nowy tydzień w szkole obowiązkowo rozpoczynał się od odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego, uważam za wzniosłą katastrofę. Doskonale rozumiem intencje kierujące posłanką, ale już słyszę, jak będzie wyglądało wykonywanie naprawdę niełatwego hymnu polskiego przez dzieci, wcale nie zawsze muzykalne, przez nauczycielkę nie radzącą sobie z kierowaniem chórzystami, bez akompaniamentu, który podtrzymuje śpiewających. Dziewięćdziesiąt razy na sto będzie to karykatura, a nie uczczenie spraw wartych najwyższego szacunku. Już nie warto wspominać, że ma się to powtarzać co tydzień i to obowiązkowo – bo ten rytuał najpierw spowszednieje, a potem obrzydnie. A jeszcze spytajmy, czy jeśli będzie to obowiązek, to będzie rozliczany w stopniach choćby ze sprawowania?

Oczywiście nie wierzę, by Ministerstwo Edukacji, nawet gdyby jego szefem był najlepszy przyjaciel posłanki, zrealizowało ten pomysł. Ale na razie nie potrafię zrozumieć, dlaczego poparło go z całą powagą tak dostojne Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych? Przecież wszystkim nam chodzi o wychowanie ludzi naprawdę rzetelnie traktujących swój stosunek do własnego kraju.

comments

1 people reacted on this

  1. Mogę jeszcze dodać , że nawet codzienne odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego ,tylko w niewielkim stopniu przekaże dzieciom wiedzę historyczną przecież tysiącletniego bytu państwa polskiego. ,Pieśń spowszednieje i stanie się z czasem najzwyklejszą piosneczką jakich tysiące płynie na falach radiowych.Jest to chyba jeden z najgorszych sposobów wzbudzania uczuć patriotycznych , względnie uczenia dzieci patriotyzmu.
    Chyba, żeby cytując J.Kasprowicza:” Sztandary i proporczyki,
    Przemowy i procesyje,
    Oto jest treść Majestatu,
    Który w niewielu żyje.” było jedynym wyrazem uczuć patriotycznych.
    Wydaje mnie się to być trochę za mało.

Leave a Comment