Posted on: 27 maja 2016 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 1

bartek_rajewski„Jestem oburzona tym, że w ostatnim czasie środowiska polityczne i narodowe wykorzystują wizerunek i życiorys mojego dziadka dla własnych, partykularnych interesów i rozgrywek. Rotmistrz Witold Pilecki służył nie Polsce podzielonej, ale Polsce wolnej od uprzedzeń, podziałów i nienawiści (…)” – napisała wnuczka Rotmistrza – Beata Pilecka – Różycka w specjalnym oświadczeniu.

Patrzę z dystansu, to znaczy z Londynu, na kult Żołnierzy Wyklętych. Cieszy, że zwłaszcza młodzi ludzie interesują się historią Polski i czczą jej bohaterów. Smuci jednak, a nawet trochę przeraża, że dla wielu jest to zwykły element gry politycznej. Mam wielki szacunek do polskich bohaterów. To dlatego w naszej parafii odbyła się prapremiera filmu „Pilecki” (za którą później zostałem zlinczowany przez narodowców, gdyż nie pozwoliłem wykorzystać tego spotkania do celów propagandowych i politycznych). Organizowaliśmy też jako parafia, po raz pierwszy w Londynie, koncert „Panien Wyklętych”. Także w tym przypadku tzw. „środowiska patriotyczne” robiły wszystko, aby organizację koncertu utrudnić. Jasne bowiem było, że nie będzie to widowisko propagandowe. 5 listopada tego roku też będzie koncert i – podobnie jak przed rokiem – nie pozwolę, aby został upolityczniony.

To co mnie niepokoi to fakt, że wielbienie Żołnierzy Wyklętych urasta do jakiejś formy swoistego quasi-religijnego kultu patriotyczno-militarnego. Są przedstawiani niemal jako święci i błogosławieni, niebiańscy orędownicy podnoszącej się z kolan ojczyzny, której suwerenność jest wciąż zagrożona. Zapominamy o pozostałych bohaterach naszej historii,kreujemy nowych protagonistów i świadomie niszczymy autorytety, które nie pasują do jedynego słusznego kultu Wielkiej Polski Katolickiej.

Zastanawiam się jak długo jeszcze tak wielu Polaków będzie wczuwało się w rolę partyzantów, marzyło o bratobójczej wojnie, wykrzykiwało nacjonalistyczne i faszystowskie hasła podpierane etosem tych, którzy kierowali się całkowicie odmiennym systemem wartości, w którym królował patriotyzm i nieobłudna miłość do Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Zastanawiam się, jak długo jeszcze tak wielu z nas, ubranych w paramilitarne stroje będzie marzyło o jakiejś rewolucji – pełnej walki, krwi i trupów. Chore to – jak napisał kilka tygodni temu Łukasz Grass. Podobnie, jak on, ja także w dzieciństwie przebierałem się w wojskowy strój, chodziłem z kumplami do lasu i strzelałem z łuku. Miałem więcej szczęścia niż niektórzy moi kumple. Wyrosłem z tego. Smutne to jednak, że wielu nie wyrosło do dzisiaj. Smutne, jak pisał wspomniany Łukasz Grass, że wielu wciąż strzela, coraz bardziej na serio.

 

comments

1 people reacted on this

  1. Ci młodzi ludzie, których ksiądz z Tygodnika Powszechnego nazywa „faszystami” to duchowe dzieci właśnie tych bohaterów, których ten sam ksiądz udaje, że docenia. Bardzo dobrze, że dzisiaj młodzież przypomina ich dawne hasła – także te trudne do wymówienia dla lewicy jak Bóg Honor Ojczyzna….. Żyje wychowywana na ich ofiarach i ich przykładzie. Nie oczekuję jednak lepszej postawy od poplecznika Tygodnika Powszechnego – pisma niemal tak obłudnego jak Adam Michnik.

Leave a Comment