Posted on: 3 czerwca 2012 Posted by: Anna Kasperek Comments: 0

20 maja 2012 odbyła się pierwsza wycieczka Krakowskiego Klubu „Tygodnika Powszechnego” do pięknej Doliny Będkowskiej położonej 20 km od Krakowa. To wyżłobiona w wapieniach jurajskich dolina Będkówki, potoku spływającego z Wyżyny Olkuskiej do Rowu Krzeszowickiego, wchodząca w skład Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie.

Tego dnia, jak na życzenie dopisała słoneczna pogoda. Wycieczkę rozpoczęliśmy po mszy w kościele Dominikanów. Część klubowiczów zorganizowała transport, więc nie było żadnego problemu z dojazdem do tego malowniczego miejsca. Gdy tylko wysiedliśmy z samochodów, ujął nas niezwykły widok: przyroda, las, cisza, skałki. Wystarczy tak niewiele, aby uciec od miejskiego zgiełku… 

Zaplanowana trasa naszej wędrówki prowadziła przed dolinę i kończyła się w miejscu, gdzie jest staw rybacki. Szlak niebieski był dość łagodny, pokryty asfaltem. Oprócz podziwiania uroków i zabytków przyrodniczych doliny – m.in. masywu Mniszkowa i Łabajowa (który jest miejscem wspinaczek), Iglicy, Sokolnicy (największa w całej Jurze Krakowsko-Wspinaczkowej skały spinaczkowej), bramy skalnej Czarcie Wrota, potoku Bądkówka, który tworzy wodospad Szum – prowadziliśmy lekkie rozmowy o naszych zainteresowaniach, pracy, również na bardziej ogólne tematy kulturalne. Jeden z klubowiczów, z zawodu lekarz, a z zamiłowania biolog opowiadał nam w czasie spaceru o ptakach zamieszkujących dolinę.

W czasie krótkiego odpoczynku obok potoku zaskoczyła nas miła niespodzianka, sprawiona przez jedną z klubowiczek. Specjalnie na wycieczkę upiekła chleb według domowej receptury, w trzech smakach. Po tym przyjemnym poczęstunku i krótkiej rozmowie udaliśmy się do ostatniego punktu naszej wycieczki, czyli stawu z rybami, gdzie można było kupić świeżo złowione pstrągi. Była to jeszcze jedna okazja do rozmowy przy smacznym obiedzie. Wymyśliliśmy zabawę, dzięki której grupa klubowiczów mogła się poznać i bardziej zintegrować: każdy z nas przedstawiał się i krótko opowiadał, czym się na co dzień zajmuje i jakie ma zainteresowania. Miejmy nadzieję, że następne wycieczki i spotkania pozwolą nam poznać się jeszcze lepiej – i może nawiązać wartościowe relacje, ważne dla nas już w indywidualnym wymiarze. 


comments

Leave a Comment