Posted on: 26 czerwca 2016 Posted by: ks. Andrzej Perzyński Comments: 0

perzynski_aXIII Niedziela Zwykła
(Łk 9,51-62)

Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz! Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć. Do innego rzekł: Pójdź za Mną! Ten zaś odpowiedział: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Odparł mu: Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże! Jeszcze inny rzekł: Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu! Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.

Wszelkie działanie Boga wobec ludzi i człowieka to wybieranie, jakiego dokonuje Bóg. Wszystkie biblijne przymierza zaczynają się d wybrania. I to nie człowiek wybiera Boga, ale Bóg wybiera człowieka, ród, naród. Wybranie jest przeciwieństwem obojętności, masowości, jednakowości. Nie wybiera się tłumu. Wybiera się zawsze kogoś. Wybranie jest początkiem każdej osobistej, niepowtarzalnej relacji.  Ale jednocześnie nie zawsze potrafimy oderwać naszego myślenia o Bożym wybraniu od  jego kontekstu: wybranie jednego to odrzucenie pozostałych.

Ewangelia przedstawia nam serię spotkań Jezusa. Każde z tych spotkań jest jakimś wybraniem i oczywiście każde jest inne. Zawsze wybiera Jezus. Nie wystarcza sam fakt, że ktoś chce iść na Nim. Wybranie Jezusa oczekuje wyłączności. Wybrany/a nie może wstecz się oglądać, powinien innym zostawić nawet najświętsze obowiązki – pogrzebanie najbliższych zmarłych.

Jak pojmować wybranie, które jest początkiem i znakiem szczególnym działania Jezusa, aby nie stawało się ono poczuciem wyższości, aby nie prowadziło do myślenia o odrzuceniu tych innych tj. niewybranych. Za poczuciem wyższości często stoi skrywany kompleks niższości. Bo przecież niw wystarczy powiedzieć, że każdy jest wybrany. Ryzykujemy wtedy, że niepowtarzalność i oryginalność wybrania zacznie się rozpływać w w powszechnej nijakości, w uznaniu, że w gruncie rzeczy to „wszystko jedno”. A przecież wcale nie jest wszystko jedno, bo wybierającym jest Bóg. To Boże wybranie, jak czytamy w Ewangelii, jest jedynie i niepowtarzalne i w żaden sposób nie da się go sprowadzić do jakiejś ogólnej formułki czy prawidłowości. Jest ono wszak zaprzeczeniem wszelkiego statystycznego myślenia.

comments

Leave a Comment