Opublikowano: 24 czerwca 2020 Autor: Redakcja Comments: 0

„(…) Moi drodzy! Jest to sprawa dlo nos niesłychanej wagi! Dziś Polska ceko na wzajemne   p o r o z u m i e n i e . Na to, zeby sie ludzie lepiej, głębiej zrozumieć mogli. Sąsiad ze sąsiadem.  Ludzie o rozmaitej przeszłości, ale przecie jednakiej przysłości – bo przecie wszyscy do jednej przysłości dązymy. Moi drodzy, to jest wazno sprawa dlo nos wszystkik. My tu pracujemy, jak mozymy, nad porozumieniem między ludziami. Przypominomy, co jest warunkiem porozumienio. Warunkiem porozumienio jest to: mnie tam serce, ka skarb. „Mnie hań niebo, ka srece”. (…) Tak se myślym, ze tajemnica skarbu jest tako: ze cłek suko daleko, a on jest blisko. Suko scęścia daleko, a scęście jest blisko. I tak se myślym, moi ostomilsi, zeby my dziś,  na tej górze, pod Turbacem, posukali blisko skarbów nasych nojwięksych. Zebyście  zadumali się nad sobą i poźreli na to, co w zyciu mocie  nojcenniejse. Poźryjcie na to, z cym – albo i z  kim – byście do nieba iść fcieli. Pomyślcie o swoich skarbach.(…)”

Ks. Józef Tischner. Tajemnica skarbu. Fragment kazania spod Turbacza pt. „Mnie hań niebo, ka srerce” z dn. 13 sierpnia 1995 r.  W: Józef Tischner. Słowo o ślebodzie. Kazania spod Turbacza 1981-1997. Wyd. Znak, Kraków 2003, s. 121-122

Teksty wybrała Grażyna Mitana-Drożdż

comments

Leave a Comment