Opublikowano: 27 maja 2020 Autor: Redakcja Comments: 0

Mowa ziemi jest podobna do mowy miłości – ziemia także przemawia w ciszy.”

Józef Tischner

Kto miał szczęście gościć na bacówce ks. prof. Józefa Tischnera u podnóża Tatr na Sumolowej Polanie w Łopusznej, mógł poczuć tę niepojętą „mowę ziemi”. Była jego powiernikiem. Z niej wyrósł, z niej czerpał natchnienie. Ona go urzekła i ukształtowała. Gdy udręczony chorobą przeczuwał już kres swych dni, na karteczce – bo tak porozumiewał się z najbliższymi – przekazał bratu Kazimierzowi: „Pogrzeb w Łopusznej”. Było to dopełnienie nierozerwalnej więzi z Podhalem, które nosił w sercu. Trudno znaleźć człowieka bardziej przenikniętego „mową ziemi” i w równym stopniu odwzajemniającego się swym życiem i dziełem za wszystko, czym go obdarowała. Przypadająca 28 czerwca dwudziesta rocznica śmierci Księdza Profesora jest okazją, by choć w niewielkim wymiarze przypomnieć dziś, co o tej ziemi i na tej ziemi, pod Turbaczem, w czasach bardzo trudnych dla kraju, mówił do tysięcy przybyłych z odległych krańców Polski rodaków.  Jakże aktualne są nadal jego słowa. Posłuchajmy.

 

Krzywda przyrodzie

„(…) Ale jak jest mądrość, musi być i głupota. Głupota jest jak cień. (…) Tak by kcioł, moi ostomilsi, zeby my się dziś przyjrzeli tej głupocie – z tej tu wysokości. Tej, co pomiędzy nami krązy. E, głupota jest rozmaito; (…) Jest tako głupota, co jom trza nazwać głupota gospodarsko.(…) to jak naprawi z jednej strony, to z drugiej strony musi zepsuć. Na ten przykład – polana. Na wiesne nieskosono psiorka. Kie przyświyci słonko, to widać suche trowy do pasa. No i coz  prostsego, jak przytknąć zapołke i spolić. No i myślis se: „Polana bee cysto”. Ale cy Ty, cłeku, wiys, co polis? Cy Ty wiys, kielo w tej suchej na wiesne trowie rozmaityk zyjątek, kielo robocków? Cy Ty myślis, ze one som hań niepotrzebne, ze je hań Bosko mądrość na darmo ozesuła? Może robis sobie wygode, ale przyrodzie robis krzywde. A kie przyrodzie zrobis krzywde dziś, to przyroda cierpliwo, ale jutro, pojutrze ona Ci tyz krzywde zrobi”. (…) Chodzi mądrość pomiędzy nami. Siado przy Twoim oknie w chałupie. Staje przy dźwierzak i do ucha Ci sepce: „Bier mnie, a beem ci radzić”. Bo mądry tyn, co skosi pole, ale przecie mądrzejsy tyn, co pole zasieje. Bo madry tyn, co umie smyreka sciąć, ale przecie mądrzejsy tyn, co go umie zasadzić. Mądry tyn, co wiy piyniądze zarobić, ale mądrzejsy tyn, co umie je mądrze wydać. Mądry tyn, co umie grzechy ludzkie wytropić, ale przecie mądrzejsy  tyn, co umie w cłeku  dobroć wypatrzyć! I nie jest mądry tyn, co na bliźniego sceko – choćby nie wiym, jak scekoł – ale mądry tyn, co umie zgodliwe słowo nojść. (…)”

 

Teksty wybrała Grażyna Mitana-Drożdż

ks. Józef Tischner. Fragment kazania spod Turbacza pt. „Mądre serce” z dn. 3 sierpnia z 1989 r. W: Józef Tischner. Słowo o ślebodzie. Kazania spod Turbacza 1981-1997. Wyd. Znak, Kraków 2003, ss. 44-45, 48-49

comments

Leave a Comment