Posted on: 16 marca 2020 Posted by: Redakcja Comments: 0

Papież zwraca naszą uwagę na to, że my – ludzie, jesteśmy jedynie częścią Bożego Stworzenia, wyjątkową częścią, szczególnie uzdolnioną, ale tylko częścią. Bóg, zanim stworzył człowieka, stworzył wszystko inne, i oddał to pod jego zarząd. Nie jesteśmy bogami na Ziemi, jesteśmy zarządcami Bożej własności. (LS:67).

Zarządcy, ale równocześnie tylko jedna z części Stworzenia. Powiązani ze wszystkimi i wszystkim, co na ziemi rodzi się, żyje, rośnie, zmienia się, umiera uniwersalnym braterstwem (LS, 228). Kiedyś będziemy z tego zarządzania rozliczeni. Ta nasza zarządcza moc nie jest absolutna. Może nas zmieść każdy żywioł, trochę bardziej wyrafinowany wirus, albo, dobrze to wiemy, nawet dzieło naszych rąk, które wyrwie się spod kontroli.

Uwolnienie się od przeświadczenia, że jesteśmy ukoronowanymi władcami Ziemi, sami w sobie celem wszystkiego i przyjęcie bardziej pokornej perspektywy – takiej, że wspólnie z CAŁYM Stworzeniem (Rz. 8, 19-22) czekamy końca tego świata, zmienia wiele. A świadomość, że w naszych rękach jest, w znanej Bogu mierze, to, w jakiej formie ziemski świat do momentu ostatecznego zbawienia doprowadzimy, kładzie się na każdym z nas poważnym ciężarem odpowiedzialności.

Rachunek sumienia z tej perspektywy staje się nagle przepastny, ogromny. Z ilu więcej niedopatrzeń, niedomyśleń, przestąpień musimy zdać sobie sprawę, jeżeli w myśleniu wyjdziemy dalej, poza nasze doraźne relacje z najbliższymi bliźnimi? Jeżeli pomyślimy, że nasza odpowiedzialność sięga dalej, szerzej, dotyczy dalekich ludzi, wszystkiego co żyje, przyszłych pokoleń?

Papież mówi o nawróceniu ekologicznym, o ekologii integralnej, obejmującej wszystko i dostrzegającej powiązania. Słowo ekologia (z greckiego: nauka o domu) traci na naszych oczach swoją powagę. Rozmyte, nadużywane, zideologizowane, wyblakłe, służy do rozmaitych celów, także do straszenia. A przecież zarządcy Ziemi nie mogą się bać. Zarządcy to nie oderwani od realiów teoretycy „izmów”. To ludzie od konkretnej roboty, która dobrze, aby była wykonywana w zgodzie z planami i marzeniami Zwierzchnika.

Jakie są te plany i marzenia? Wiemy, że dotyczą one całego Stworzenia (Mk 16, 15-20). Że jest ono dobre (Rodz. 1), kochane (J 3, 16), że całe zmierza do zbawienia (Rz. 8, 19) i pokoju (Iz 11, 6-9. To wprost wynika ze Słowa, które pielęgnujemy od tysięcy lat, wprost z przykazań, z Ewangelii.

Niektóre z wielu pytań odnośnie tego, czy wpisujemy się w ten duży plan mogłyby brzmieć tak:

  • Czy wszystkich ludzi uważam za bliźnich, czy także np. Syryjczyków czekających na granicy turecko-greckiej, albo Afrykanów oszczędzających każdą kroplę wody, albo osoby LGBT?
  • Co zrobiłem, aby inni ludzie mogli żyć, żyć godnie, bezpiecznie?
  • Co robię, aby minimalizować ilość śmieci, odpadów. Jaka część tych moich śmieci niepotrzebnie zatruje ziemię, wody, uprzykrzy życie ludziom, zatruje, zabije?
  • Ile razy zrobiłem coś jedynie dla własnej wygody, coś, co mogło się przyczynić do jakiegoś cierpienia, zniszczenia?
  • Czy moje oszczędzanie nie powoduje gdzieś czyjegoś nieszczęścia?
  • Ile jedzenia wyrzuciłem do śmieci? Ile niepotrzebnych rzeczy kupiłem, zamiast przeznaczyć pieniądze na dobre cele.
  • Co zrobiłem, aby zwierzęta, ogromna część Stworzenia, z których żadne nie jest zapomniane w oczach Bożych (Łk 12,6) nie cierpiały z naszego powodu?
  • Co zrobiłem, aby wpłynąć na rządzących, aby nie marnowali zasobów Ziemi i aby mądrze, w solidarności z innymi, dysponowali tymi zasobami?

Myślę, za Franciszkiem, że te i wiele innych tego rodzaju pytań musimy sobie zadać, jeżeli poważnie traktujemy naszą menedżerską misję na Ziemi. W uczciwym rachunku sumienia z pewnością pomoże Encyklika, a jakiegoś rodzaju asceza (z greckiego: ćwiczenie, trening atletów) może w nawracaniu się pomóc.

Barbara Niedźwiedzka

Dołączam piękną „Modlitwę za naszą Ziemię”

Wszechmogący Boże, który jesteś w całym wszechświecie oraz w najmniejszym z Twoich stworzeń, Ty, który otaczasz swą czułością wszystko, co istnieje, ześlij na nas moc swojej miłości, byśmy zatroszczyli się o życie i piękno. Napełnij nas pokojem, abyśmy żyli jak bracia i siostry i nikomu nie wyrządzali krzywdy. Boże ubogich, pomóż nam uratować opuszczonych i zapomnianych tej ziemi, którzy znaczą tak wiele w Twoich oczach. Ulecz nasze życie, byśmy strzegli świata, a nie łupili go, byśmy rozsiewali piękno, a nie skażenie i zniszczenie. Dotknij serc tych, którzy szukają jedynie zysków kosztem ubogich i ziemi.

Naucz nas odkrywania wartości każdej rzeczy, kontemplowania w zadziwieniu, uznania, że jesteśmy głęboko zjednoczeni z każdym stworzeniem w naszej pielgrzymce ku Twej nieskończonej światłości.

Dziękujemy, że jesteś z nami każdego dnia. Wspieraj nas, prosimy, w naszych zmaganiach na rzecz sprawiedliwości, miłości i pokoju.    (Franciszek Laudato si’)

comments

Leave a Comment