Posted on: 7 listopada 2020 Posted by: Redakcja Comments: 0

30 lat temu, 14 listopada 1990 r. podpisano traktat graniczny między ”Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o potwierdzeniu istniejącej między nimi granicy”.  Nas, Zielonogórzan — Lubuszan, mieszkających zaledwie 60 km od granicy Niemiec, podobnie jak mieszkańców Dolnego Śląska i Pomorza Zachodniego, sprawy polsko — niemieckie dotyczą trochę bardziej niż  pozostałych obywateli naszego kraju.

Jestem stałą czytelniczką „Tygodnika Powszechnego” dlatego ucieszyła mnie przed kilku laty wiadomość, że i u nas, w Zielonej Górze powstał klub „Tygodnika Powszechnego”.

Wiedza na temat wkładu „Tygodnika Powszechnego” (którego 75-ta rocznica powstania przypada w bieżącym roku) i środowiska związanego z „TP” w polsko-niemieckie porozumienie, w tym w sprawę polsko-niemieckiej granicy, jest „w narodzie” bardzo skąpa. Chciałabym przypomnieć fakty  poprzedzające tę rocznicę.

Jestem z zawodu germanistką, i z tego powodu interesuję się sprawami polsko-niemieckimi, które ciągle wywołują emocje, nie zawsze dobre.

Wprawdzie w 1950 roku PRL zawarła z NRD układ o wzajemnym uznaniu linii Odry i Nysy za granicę między obu państwami, jednak granicy tej rząd ówczesnej RFN nie uznawał. W latach pięćdziesiątych ówczesne polskie władze, nie wykonywały też żadnych kroków mających na celu zbliżenie polsko-niemieckie. Wręcz przeciwnie, istniejąca od 1949 roku NRD, to byli „nasi Niemcy” z tego samego obozu, natomiast RFN było nam wrogie i imperialistyczne.

Karl Dedecjusz, jeden z najlepszych tłumaczy literatury polskiej na język niemiecki, napisał
o „Tygodniku Powszechnym” :„Tygodnik podjął się tego, co w czasach powojennych było dla Polski najtrudniejsze: obiektywnego i wnikliwego przedstawiania skomplikowanego problemu Niemiec”.

I tu należy wymienić redaktorów „Tygodnika Powszechnego” piszących na ten temat, ludzi wielkiego formatu, myślący perspektywicznie, takich jak: Jerzy Turowicz, Mieczysław Pszon, Stanisław Stomma, Stefan Kisielewski, Władysław Bartoszewski, Tadeusz Mazowiecki. Z czasem, w składzie osobowym redakcji „Tygodnika Powszechnego”, znalazły się nazwiska niemieckich dziennikarzy: Joachima Trenknera i Klausa Bachmanna.

Joachim Trenkner napisał: „kiedy w 1961 r. budowa muru w Berlinie postawiła kropkę nad „i” w zimnej wojnie, wydawało się, że stan taki będzie ostateczny i nieodwołalny”.

Jednym z nielicznych czasopism piszącym od chwili swego powstania o  tym, że my Polacy powinniśmy sobie brać za wzór niemiecko-francuskie pojednanie był „Tygodnik Powszechny”. Publikowano w nim informacje o niemieckiej „Akcji Znaki Pokuty” (AktionSuehnezeichen), która od 1961 roku była wspólną akcją ludzi dobrej woli Kościoła Katolickiego i Ewangelickiego. Jednym z uczestników tej Akcji jest przyjaciel i częsty gość  zielonogórskiego Klubu „Tygodnika Powszechnego” pastor Erich Busse z Drezna.

Trwający Sobór Watykański II i zbliżająca się rocznica 1000-lecia chrztu Polski, zbiegły się ze skierowaniem 18 listopada 1965 roku orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” oraz odpowiedzi biskupów niemieckich z 5 grudnia 1965 r. Dziś  komentuje się ten fakt jako „kamień milowy” w historii normalizacji stosunków polsko-niemieckich, ale wówczas na tę inicjatywę polskiego Kościoła spadły gromy. Zarzucano sygnatariuszom (wśród których byli m.in. bp Bolesław Kominek i abp Karol Wojtyła), że lekceważą sprawę, nieuznawanej przez RFN, granicy na Odrze i Nysie. Nie po raz pierwszy temat polsko-niemieckiego pojednania, który był inspirowany chrześcijańską teologią miłości, pojawił się też wtedy w „Tygodniku Powszechnym”.

7 grudnia 1970 roku doszło do podpisania w Warszawie Układu między PRL a RFN
o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków. Obie strony stwierdziły, że nienaruszalność granic, poszanowanie integralności terytorialnej i suwerenności wszystkich państw w Europie jest warunkiem zapewnienia pokoju. RFN uznała w sposób jednoznaczny zachodnią granicę Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej oraz zobowiązała się do niekwestionowania istniejącego wtedy stanu prawnego. Strony postanowiły kierować się
w stosunkach wzajemnymi celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych, zobowiązały się rozwiązywać wszystkie sporne kwestie tylko środkami pokojowymi oraz powstrzymać się od użycia siły lub groźby jej użycia. Zobowiązały się także podejmować kroki zmierzające do pełnej normalizacji i wszechstronnego rozwoju wzajemnych stosunków w dziedzinach gospodarczych, naukowo-technicznych, kulturowych i innych.

Zdjęcia klęczącego 7 grudnia 1970 roku przed pomnikiem Getta kanclerza Willego Brandta obiegły cały świat. Wkład tego polityka w politykę wschodnią i w proces odprężenia w Europie zaowocował przyznaniem Kanclerzowi pokojowej nagrody Nobla w 1971 r.

W listopadzie 1989 roku, kiedy w Berlinie po 38 latach upadł mur,  kanclerz Niemiec Helmut Kohl przebywał w Warszawie. 12 listopada 1989 redaktor „Tygodnika Powszechnego”  Mieczysław Pszon zorganizował w Krzyżowej Mszę Pojednania z jego i Premiera Tadeusza Mazowieckiego udziałem.

Dramatyczne przemiany w Europie zapoczątkowane w naszym kraju  przyniosły ostatecznie Polsce wolność, a Niemcom jedność.

21 czerwca 1990 roku parlamenty, wciąż jeszcze, dwóch państw niemieckich wydały wspólne oświadczenie w sprawie granicy z Polską, jej przebieg został potwierdzony traktatem po ich zjednoczeniu.

Traktat o potwierdzeniu istniejącej granicy między RP a RFN podpisany 14 listopada 1990 roku stał się „wkładem obu państw w budowę europejskiego porządku pokojowego w którym granice nie będą już dzieliły i który zapewni wszystkim narodom europejskim współżycie oparte na zaufaniu i wszechstronną współpracę dla dobra wszystkich oraz zapewni trwały pokój, wolność i stabilność” czytamy we wstępie do w/w traktatu.

A w art.2 traktatu czytamy: ”Umawiające się strony oświadczają, że istniejąca między nimi granica jest nienaruszalna teraz i w przyszłości oraz zobowiązuje się wzajemnie do bezwzględnego poszanowania ich suwerenności i integralności terytorialnej”.

1 lipca 2020 Niemcy przejęły prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Prezydencja trwa do końca 2020 roku i przebiega pod hasłem „Razem na rzecz ożywienia”.

 

Barbara Krzeszewska-Zmyślony członkini Klubu „TP” w Zielonej Górze

comments

Leave a Comment