Posted on: 3 lipca 2020 Posted by: Joanna Rózga Comments: 0

Klub warszawski zakończył kolejny sezon działania. W czerwcu spotkaliśmy trzy razy, a tematami naszych spotkań była unikatowa belgijska architektura, kultura jedzenia w Ameryce i wybory prezydenckie.

Beginaże

Beginaże to specyficzna zabudowa służąca w czasach średniowiecza jako miejsce zamieszkania dla samotnych kobiet, które chciały być niezależne i niezamężne, ale nie chciały żyć w regule zakonnej. Kobiety te tworzyły otwarte wspólnoty, gwarantujące im samodzielnie życie poza klasztorem. Mimo że gromadziły się jako katoliczki a modlitwa i praca na rzecz innych leżała w zakresie ich aktywności, nie były wiązane ślubami zakonnymi. W każdej chwili mogły odejść ze wspólnoty.

Architektura beginaży jest dość specyficzna, skoncentrowana wokół kościoła, placu, i posiadająca w swym obrębie wszystko, co jest potrzebne do samowystarczalnego życia. Całość była otoczona murem. Temat ten, jak i sama architektura, zainteresowały Magdalenę Skrzyńską, która podzieliła się z nami swoimi odkryciami z podróży.


Beginki tworzyły coś na kształt świeckiego zakonu. Utrzymywały się z własnego majątku lub pracy. Ich pozycja i zasady funkcjonowania były inne w średniowieczu, inne po reformacji, gdy ich życie zostało bardziej uregulowane przez Kościół.

Dziś w Belgii zachowały się 24 beginaże, z czego 13 jest na liście światowych zabytków. Zabudowania, które zachowały się są teraz używane jako prywatne domy, akademiki lub domy starości, a czasem zasiedlane są przez kolonie artystów. Są to miejsca, które do dziś zachowały swoją atmosferę i specyficzny klimat.
Beginaże występują w kilku krajach Europy, ale największe ich skupisko jest w Belgii. Tam też zachowały się w najlepszym stanie i odrestaurowane służą różnym wspomnianym celom. Są też ciekawą turystyczną atrakcją.

Amerykańska kuchnia


W drugą sobotę czerwca mieliśmy dość smakowite spotkanie, gdyż tematem było jedzenie w Ameryce. Przedstawiłam rozbudowaną i wzbogaconą o tło etniczne, wielokulturowe i geograficzne kuchnię amerykańską, jej różnorodność i wzorce jakie czerpie z innych kultur.

Była mowa o kulinarnych tradycjach Wschodu i Zachodu, Południa i Północy, gór i nizin oraz o rozmaitych lokalnych wpływach, odciskających się na tych tradycjach. Nie obyło się bez amerykańskich koktajli i kawowego szaleństwa oraz winnic Kalifornii. Od „junk food” po „healthy food”, od etnicznych oryginalnych potraw po wyszukane restauracyjne ich wersje, od tradycyjnych potraw południa po teksańskie steki oraz wspólne ogólnonarodowe potrawy podawane z okazji „Thanksgiving”.

Ciekawostką było na pewno poznanie najnowszej subkultury Food Trucks, jak i starej, zakorzenionej w historii tradycji połowu krabów w stanie Main. Interesujące jest, jak przyroda i klimat mają wpływ na kuchnie lokalne, i jak podróżując zawsze można znaleźć miejsce, w którym można poczuć się „jak u siebie”.
Zajrzeliśmy na chwilę do Kanady na tradycyjny „jagodoy bulgot”. Kto zasiadł głodny do tego spotkania nie miał łatwego oglądania!

 

Wybory prezydenckie 2020

26 czerwca nie dało się rozmawiać o niczym innym niż to, co dla nas najważniejsze. Mówiliśmy o wyborach przed jakimi stoimy przed nadchodzącymi wyborami. Zastanawialiśmy się, jak powinno wyglądać nasze myślenie, i co w nim jest najważniejsze.

Mówiliśmy, że nie zawsze to, co uważamy za dobre ma szansę wygrania, i o tym, kiedy musimy zacząć myśleć strategicznie.

zastanawialiśmy się, czy możemy liczyć na dojrzałość zarówno tych, którzy opierają się na doświadczeniu historii, jak i na dojrzałości ludzi młodych, potrzebujących zmiany, i za jaką za to można zapłacić cenę!

Mamy różne podejścia, ale jeden cel i to było w tej rozmowie najważniejsze. Mieliśmy możliwość posłuchania, jak do swoich decyzji dochodzą inny i co ma w tym procesie dla nich największe znaczenie. Jedno było oczywiste, że po tej rozmowie poszliśmy na wybory!

Kończymy nasze spotkania „na kwarantannie” online i otwieramy sezon wakacyjnych wycieczek (z zachowaniem wszelkich środków ostrożności!). Do usłyszenia!

comments

Leave a Comment