Opublikowano: 3 grudnia 2012 Autor: Aleksandra Francuz Comments: 0

Józef Wittlin „Etapy. Italia – Francja – Jugosławia” – zbiór tekstów z podróży po Europie okresu międzywojnia, opublikowany w Warszawie w roku 1933, teraz wznowiony przez serię wydawniczą Biblioteka „Więzi”. Zachowano logikę układu treści opartą na chronologii etapów wędrowania, czym tłumaczyć należy także zamysł rozbudowania niniejszej edycji o aneks, na który złożyły się trzy utwory rozproszone a o tej samej genezie. Szkice, felietony, reportaże, listy, próby, fotografie pamięci, spowiedzi, medytacje, epifanie, ekfrazy – słowem – walizy. Próżno szukać tu dookreślającej formuły porządkującej genologię zbioru Wittlina. Może wystarczy, że powiemy…

Powstały bardziej z przekory niż z przekonania , że są jeszcze miejsca, o których nie śniło się Mojżeszowi podróży. Baedekerowi właśnie zadedykuje autor, choć nie explicite, zapis doświadczeń z pobytów w Italii, Francji, Jugosławii. Perspektywy opisu nie zamierza zawężać, stąd decyzja o zejściu z drogi wydeptanej i odkrywaniu nie uczęszczanych szlaków – także myślowych. Wielbi świat za tę dwudzielność, harmonię przecież, niemniej w swym życiopisaniu Józef Wittlin kładzie akcenty na doświadczone, bliskie i przeczute.

Dosięgnie tego, co umyka przy pierwszym lepszym wrażeniu w podróży: metafizyki. Jej się domaga, gdy opisuje nbso katedrę w Chartres, rzeźby Mestrovicia, aptekę w Dubrowniku, fresk w kościele św. Franciszka w Montefalco, paryskie place, ulice i posągi, np. statuę Voltaire’a (ten Mickiewiczowski zaburzy nieco odczucie ładu). Wzrok przykuje na znakach nie z tego świata: na Niewidzialnym (przejmujący opis muzyki granej przez dzieci padre Principe z Asyżu). Józef Wittlin prowadzi do topografii transcendencji. Etapy. Italia – Francja – Jugosławia stają się emblematem symbolicznych sensów odczytanych – czy jak odnotowuje Wittlin – odskrobywanych z kamieni kultury europejskiej. Odwzorowują uniwersum – początek i koniec, narodziny i śmierć. Ład pojęć.

Autor Soli ziemi w komentarzu otwierającym zbiór powoła się na najważniejszych dla siebie pisarzy. Świat można opisać, podkreśla tam, podążając śladem Conrada i Prousta. Zanurzanie się w otchłanie umysłu człowieka i legitymizacja mitu to znaki pisarstwa a – tego, który chadzał odległym szlakiem, wiodącym w dalekość.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

comments

Leave a Comment