Posted on: 2 stycznia 2017 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Gdyby to było kiedyś… Kiedyś to znaczy wtedy, gdy pisało się jeszcze do redaktorów „Tygodnika Powszechnego”, jak do własnego zespołu, o którym było wiadome, co kto myśli i co nas łączy. I nie trzeba było przewodników w rodzaju „Tematu Tygodnika” lub podobnych, bo wszyscy potrafili z tygodnia na tydzień, z jednej dyskusji redakcyjnej na drugą zsumować wszystko, co najważniejsze. Na czym nam, redakcji „Tygodnika”, zależało. Gdyby więc było to kiedyś, artykuł „Jeszcze będzie lepiej” ks. Tomáša Halíka z noworocznego wydania pisma („TP” nr 1–2/2017) byłby najważniejszą pozycją numeru. Natomiast jego tytuł i treść stałyby się nie tylko wyznaniem wspólnego powołania pisma, ale także zaproszeniem czytelników do rozmowy: powiedzcie, co o tym myślicie? Jak to chcecie realizować? Czy autor Was przekonał? W czym chcielibyście go poprawić, sprostować, uzupełnić? Itd. Dzisiaj nie warto chyba nawet przypominać, że wiara nigdy nie będzie tematem (taki nagłówek znalazł się na pierwszej stronie artykułu), bo jest, po prostu, naszym powołaniem. Tylko tyle i aż tyle.

Nie mam pojęcia, kiedy ks. Halík napisał ten tekst, ale czuję głęboką wdzięczność dla autora i pośrednio dla obecnej redakcji, z którą nawet nie mogłam się już przełamać opłatkiem. Rozumiem, że czas jest inny i inne zasady dziennikarskiej powinności, więc nie spieram się ani o okładkę tak gruntownie pesymistyczną, ani o wypowiedzi, z którymi sobie nie radzę (choćby ze stwierdzeniem: „prawda się skończyła, ale nie u nas”). Po prostu konstatuję, że to już nie jest mój czas.

comments

Leave a Comment