Posted on: 25 listopada 2012 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 4


„Piłat powiedział do Jezusa: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat odparł: Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił? Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. Piłat zatem powiedział do Niego: A więc jesteś królem? / Odpowiedział Jezus: / Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.” 
(J 18,33b-37)

W więzieniu spędziłem ponad dwa lata. Jako kleryk, a później jako diakon pełniłem posługę w zakładzie karnym w Gębarzewie. Spotykałem tam różnych ludzi. Takich, którzy zmienili się na lepsze ale również takich, którzy pogrążyli się jeszcze bardziej w swoich egzystencjalnych perturbacjach. Poznałem też Waldka i Roberta. Spędzili w tym okrutnym miejscu kilka dobrych lat. Zapytałem ich z czym kojarzy im się wolność. „Zaświecić i zgasić światło wtedy, kiedy ja chcę, a nie wtedy mi każą. Wyjść na spacer, kiedy mam na to ochotę, a nie kiedy mi ktoś nakazuje. Usiąść do stołu z ukochaną osobą” – odpowiedzieli.

Dzisiaj, kiedy obchodzimy Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, chciejmy zastanowić się nad królowaniem. Co to znaczy „królować”? Zajrzałem do słownika synonimów. Królować to: panować, rządzić, mieć władzę, sprawować kontrolę, gospodarować, nadzorować, być u steru, dzierżyć ster, stać na czele. Jaki to król, który nie spełnia żadnej z tych powyższych funkcji? Jakim królem był i jest Jezus? Do jakiego królowania nas zaprasza?

„Królować znaczy służyć” – mówi znane powiedzenie. Nie ulega to żadnej wątpliwości. Dzisiaj jednak chciałbym zastanowić się nad inną koncepcją królowania. Koncepcja ta mówi, że królować to znaczy być człowiekiem wolnym.

Jezus z Nazaretu był i jest Królem. Był i jest Królem, który nie spełnia standardów królowania rozumianego w sensie ludzkim. „Królestwo moje nie jest z tego świata” – deklarował. Jezus jest Królem doskonale wolnym. Jezus jest Królem, który nie chce ciemiężyć swoich poddanych. Jemu nie zależy na tym, żeby kierować naszym życiem. Nie zależy mu nawet, aby wszyscy w Niego wierzyli. Jemu zależy, abyśmy byli ludźmi wolnymi, abyśmy potrafili dostrzegać ukryte w naszych sercach dobro, abyśmy potrafili nasze życiowe porażki i błędy przemieniać w sukces, jak wielu więźniów, których spotkałem w zakładzie karnym.

Słowo Boże zachęca nas dzisiaj do refleksji nad naszą wolnością. Co to znaczy być człowiekiem wolnym?

Być wolnym to znaczy być prawdziwym, być sobą. Tylko prawda wyzwala, czyni człowieka wolnym.

2Być wolnym to nie być w żaden sposób przez nikogo ani przez nic do niczego przymuszanym. Być wolnym, to znaczy nie działać pod żadnym przymusem, czy to psychicznym czy emocjonalnym; nie pozwolić sobą manipulować. Dzisiaj ludźmi się manipuluje, narzuca niekoniecznie dobre wzorce wartościowania i działania. Ludźmi manipulują pracodawcy, politycy, fałszywi prorocy, ale chyba najbardziej media.

Być wolnym to kierować się określonym systemem wartości, być wiernym swoim ideałom, unikać konformizmu, czyli być sobą, być prawdziwym.

Bardzo istotna jest również wolność od posiadania. Człowiek wolny cieszy się z tego, co ma. Trudności nie sprawia mu dzielenie się swoimi dobrami z innymi ludźmi. Człowiek wolny nie obawia się, że może stracić swoje dobra materialne.

Bardzo ważna jest wolność od grzechu. Grzech zniewala. Czasami zniewala tak strasznie, że zamienia się w nałóg – alkoholizm, narkomania, nieczystość, uzależnienie od Internetu.

Dzisiaj – niestety – coraz więcej ludzi jest zniewolonych przez grzech. Być prawdziwie wolnym, to mieć pełnię władzy nad sobą w każdym wymiarze – cielesnym, psychicznym i duchowym. Takiej wolności życzę nam wszystkim. Być wolnym, to być królem własnego życia.

Waldek i Robert, o których wspomniałem na początku naszych rozważań są już na wolności. Są też ludźmi prawdziwie wolnymi. Są panami własnego życia.

Do takiego królowania zachęca nas dzisiaj Chrystus. Gdy natomiast ulegamy pokusie królowania na sposób tego świata, wówczas tak naprawdę stajemy się niewolnikami własnych planów, ambicji, pragnień, a nasze życie w konsekwencji może okazać się jedną wielką porażką.

comments

4 People reacted on this

  1. DLA MĄDRYCH LUDZI PRAWICY

    Szanowny Pan Jakub Woziński

    Odnośnie Pańskiego artykułu w ,,Najwyższym Czasie ,, pt ,,Czy filozofia może być ,,polska,, ?’
    Chciałem przypomnieć ,że światowej sławy filozof ,dla mnie MĘDRZEC
    ,dominikanin o.Jan Maria Bocheński mówił ,że filozofia to jest bardzo
    niepotrzebna, niby nauka ,sieje tylko zamęt i nie wnosi nic nowego
    .Najlepiej by polscy ,,filozofowie ,,pokazali światu ,że najważniejsza jest – mądrość .
    Świat ,kościół ,filozofowie zapomnieli ,że mądrość istnieje.To Polacy
    mają otworzyć oczy światu. Proszę przeczytać dzieło naszego mędrca
    STANISŁAWA STASZICA ,,RÓD LUDZKI ”
    Przekona się Pan ,że mesjanizm to jeszcze jedno wydumanie filozofów
    . Nie Żydzi ,tylko Polacy naprawdę są narodem wybranym przez Boga .
    To żadne chciejstwo ,tylko namacalne gołe fakty, dnia codziennego ,które są trudne do zrozumienia dla filozofów ,bo prawda jest bardzo prosta.
    Jeżeli Pana nie przekonałem ,to w najbliższych kilku latach
    wyjdzie to w całej swej mądrości.

    NARODZIE ! ŻADNA SELEKCJA NATURALNA ANI GENY TYLKO ŻYWIENIE OPTYMALNE ,JEST PODSTAWĄ MĄDROŚCI ! ! ! POLACY MAJĄ BYĆ ,CHORZY I GŁUPI ! DR. Kwaśniewski .
    Nie ma dzieci niegrzecznych ,są tylko dzieci niewłaściwie żywione .
    Nie ma ludzi leniwych ,są tylko ludzie niewłaściwie żywieni.
    DR.KWAŚNIEWSKI

    1. Coś mi się zdaje, że tekst i post się Panu pomylił. Oczywiście z nim nie polemizuje, gdyż nie wiem na jaki tekst jest reakcją, aczkolwiek przyznam, że zawarte w nim tezy, są delikatnie mówiąc „śliskie” i ksenofobiczne. /pozdr.

  2. „Nie zależy mu nawet, aby wszyscy w Niego wierzyli.” cóż za bełkocik, Bogu nie zależy żeby człowiek każdy z osobna się zbawił i miał życie wieczne, to ciekawe po co innego urodził się jako człowiek i umarł w cierpieniach jako człowiek, był jakiś inny cel niż nasze zbawienie? i komuś takiemu nie zależy na tym aby w niego uwierzyć?

    1. Z całym szacunkiem, ale najprawdopodobniej z braku pogłębionej wiedzy teologicznej nie jest Pan do końca zrozumieć powyższego tekstu i uznaje go Pan za „bełkot”.
      Rzecz pierwsza, to przede wszystkim trzeba podkreślić, że to nie człowiek sam siebie zbawia, ale zbawia go Chrystus. Ponadto nasza wiara nie jest Bogu do niczego potrzebna (i nasze pochwały nie są w stanie mu nic dodać -por M.RZ.).
      Owszem, Bogu niewątpliwie zależy na szczęściu i zbawieniu każdego człowieka, jednakże nie musi to być jednoznaczne z tym co Autor pisze, iż „Bogu nie zależy nawet na tym, aby wszyscy w niego wierzyli”. W całym kontekście tego tekstu ukazana jest (i słusznie) waga ludzkiej wolności, której Bóg nie odbiera. Natomiast wyrwane przez Pana z kontekstu zdanie wskazuje na jej wagę. Gdyby Bóg chciał aby wszyscy ludzie w niego wierzyli i „oddawali mu chwałę”, i było by to istotniejsze od wolności, to pewnie nie dawał by człowiekowi wolnej woli. Owszem jedno drugiego nie wyklucza, jednak siła wolności jest olbrzymia. Bóg tak nas stworzył, zależało mu na tym byśmy byli wolni i w wolności mu ufali, oraz chwalili, a że chce również naszego zbawienia, ufam, że również On (a nie ja sam) temu podoła. Jest wszak Wszechmogącym i nawet moja niewiara nie jest w stanie go ograniczyć.

Leave a Comment