Radość świętowania

Pierwszy majowy tydzień, wypełniony świętami kościelnymi i patriotycznymi, pozostawił we mnie bezdyskusyjne poczucie radości z dobra. „Czy tylko nam ma być dobrze, czy dobrze nam wszystkim?” – usłyszałam w mediach pytanie i wydaje się ono najbardziej dla tego czasu adekwatne. Potrzeba świętowania wypełniała się bowiem za sprawą dobra najbardziej dostępnego: realizacji gościnności przez zapraszanie do stołów zastawianych dla każdego i spotykanie się przy rozmowie. To jednocześnie rachunek z żywności – oby zawsze dostępnej, a przede wszystkim niemarnowanej. Chciałoby się tylko, aby tak dalej było wśród nas – by liczba zadowolonych rosła, nie malała.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.