Kilka prostych życzeń

Zanim cokolwiek się zdarzy (w najbliższy czwartek? we wtorek, od jutra za tydzień?), wolno nad bieżącym wydaniem gazety, przy radiu czy telewizorze, wyrazić parę życzeń. Nie najważniejszych, ale najbardziej własnych. Chciałabym bardzo, aby osoby zabierające publicznie głos (zwłaszcza politycy czy publicyści reprezentujący obóz władzy), po pierwsze: odpowiadały na pytania im zadane, nie robiąc uników; po drugie: nie zaczynały od ataku na przeciwnika; po trzecie: nie przerywały adwersarzowi; po czwarte: nie mówiły równocześnie z nim; po piąte: zwolniły tempo mówienia; po szóste: umiały surowo oceniać „swoich”; po siódme: nie zadawały pytań prowokacyjnych…

Czasem te życzenia się spełniają i wtedy czuję wdzięczność, jak w ostatnim czasie między innymi dla ojca Pawła Gużyńskiego, dominikanina, który występował na Przystanku Woodstock. Jego postawę można porównać do sytuacji mądrego sternika, któremu posiadane umiejętności pozwalają zachować spokój, mimo kierowania żaglowcem na pełnym morzu.

comments
Józefa Hennelowa

Józefa Hennelowa

publicystka, w latach 1948–2012 związana z „Tygodnikiem Powszechnym”, w tym od połowy lat 60. do 2007 roku jako zastępca redaktora naczelnego pisma. Posłanka na Sejm – najpierw z ramienia Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, potem Unii Demokratycznej – w latach 1989-93. Autorka licznych artykułów, komentarzy, a także książek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.