Człowiek w pokoju 101

Spotkanie przywódców USA i Korei Północnej w Singapurze, które odbyło się w nocy z poniedziałku na wtorek (11/12 czerwca) naszego czasu, okazało się przede wszystkim światowym sukcesem mediów. Ale teraz – ponad wszelką wątpliwość – nadeszła najwyższa pora, żeby zostawić emocje, jakie w niektórych budzi zawarte czteropunktowe porozumienie, i zająć się człowiekiem. Tym, który żyje na dalekim dla nas skrawku Azji Wschodniej, zajmowanym przez mieszkańców Korei Północnej. Jego los, w pełni zaprojektowany przez jednego z sygnatariuszy „historycznego porozumienia”, można zawrzeć tylko w symbolu pokoju 101. Jak pamiętamy, w antyutopii Georgeʼa Orwella „Rok 1984”, to sala tortur w Ministerstwie Miłości, gdzie dręczyło się więźnia jego własnymi koszmarami i fobiami. Tylko, kto dziś pamięta grozę ówczesnego ostrzeżenia?

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.