Czekam na głos Czytelników „Tygodnika”

Czy na pewno pięciolecie pontyfikatu papieża Franciszka powinno być zaproszeniem do jego podsumowywania? A jeżeli tak (najbardziej przekonująco zrobiono to w niedzielę 11 marca w audycji „Familijna Jedynka”, przygotowywanej przez Redakcję Programów Katolickich dla Programu Pierwszego Polskiego Radia), czy należy, jak w najnowszym wydaniu „Tygodnika Powszechnego” (nr 11/2018), przedstawiać rozstrzygające oceny, jakby chodziło o zgasłego działacza i jego dorobek? Mówimy przecież o papieżu powołanym dla Kościoła i naszego w Nim służenia, o nowe zadania duszpasterskie i nowe wyznanie przed światem chrześcijaństwa i naszej wiary. Nie przekonują mnie więc cenzurki. Zgadzam się natomiast z tytułem editorialu ks. Adama Bonieckiego – „Pięć lat z prorokiem”. I jeszcze bardziej niż zazwyczaj chciałabym wiedzieć, co myślą o pontyfikacie Franciszka Czytelnicy „Tygodnika Powszechnego”.

comments

2 komentarze

  1. Do mnie tez przemawia 5 lat z prorokiem. Chcę go sluchac, obserwowac, chcę by dzialal. I czesto stwerdzam, ze bardzo i dlugo pragnelam, zeby ktos daną rzecz zrobił czy prosto powiedział „w glownym nurcie’, jaka robi Franciszek. Jedna z nich to uwalnianie sumienia. Przeciez z punktu widzenia niejednego znanego mi katolika uzycie sumienia to niemal bunt przeciwko Kościołowi a nie obowiązek:-) Wydaje mi się, że papież daje mi proste wskazowki jak żyć. Milosierdzie, sumienie, byc sobą, stworzeniem bozym i czescia świata – a nie systemu, nawet jesli ten system to kuria:-) (nawiasem mowiac, kuria i jej reforma, o ktorej pisze duzo Tygodnik, raczej jest przez moj umysl wypierana, wolę o niej nie myśleć. Trzymam kciuki za reformatorow, ale tez im współczuję;-) Pozdrawiam

  2. Droga Pani Józefo,
    z pontyfikatem Franciszka kojarzą mi się, jak dla mnie 3 najważniejsze słowa chrześcijaństwa: radość, nadzieja, miłosierdzie. Wszystkich trzech brakuje bardzo zwłaszcza w naszej polskiej wspólnocie. Zawsze mnie denerwowało tłumaczenie wielu, że to Duch Św. sprawił iż mamy takiego a nie innego papieża. Ale przy Franciszku się poddałem, bo chyba coś w tym jest.
    Pozdrowienia od nowego Klubu Tygodnika w Kędzierzynie-Koźlu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.