Posted on: 15 maja 2013 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

Chciałabym dzisiaj odwołać się do samych spraw pozytywnych na przekór tak uparcie krzewionej modzie mediów, by preferować narzekających, których barwnie nazywa się „oburzonymi”, poświęcając coraz więcej uwagi nie tyle powodom ich narzekania, ile samemu zjawisku reakcji na jakąkolwiek negatywną niespodziankę. Jest przecież oczywiste, że kiedy np. drążenie metra okazuje się w pewnym miejscu trudniejsze do wykonania niż planowano, następuje korek komunikacyjny, który nie był do przewidzenia i z niczyjej złej woli nie wyniknął. I jest jasne, że pasażerka zatrzymanego tramwaju, która nie zdąży na swoją maturę, wpada w panikę. Ale czy to jest naprawdę temat medialny, do którego trzeba wracać po wielekroć?

Dlatego ucieszyłam się usłyszawszy przed paru dniami w radiu, że w tych dniach (dokładnej daty nie podano) przypada 80. rocznica powstania Radia Niepokalanów, którego twórcą był późniejszy męczennik – ojciec Maksymilian Kolbe. Po wojnie powstała również Telewizja Niepokalanów i warto może troszczyć się nie tylko o Toruń i tamtejsze media, ale pamiętać o placówce w Niepokalanowie, która istnieje i działa. Chciałabym również przywołać coniedzielną audycję Familijnej Jedynki w I Programie Polskiego Radia – całe trzy godziny przed transmisją mszy poświęcone są problemom ludzi wierzących i Kościoła. Pełno informacji z Polski i ze świata, dużo ciekawych rozmów i refleksji. Wystarczy włączyć, zamiast narzekać na brak multipleksu. I może przedstawić tę informację podczas obrad sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, w której od narzekań aż gęsto.

Już kiedyś upominałam się o przeglądy prasy, bodaj tylko między mediami katolickimi. Gdyby to była praktyka bardziej powszechna (w tej chwili jest rzadkością), myślę, że przybyłoby nam optymizmu, bo czytalibyśmy więcej rzeczy tego wartych. Bo kiedy grobowym głosem lektor radia toruńskiego relacjonuje nam „wybrane problemy, tematy, artykuły z codziennej prasy polskiej”, nie tylko ogranicza się do jednego tytułu, zawsze tego samego, ale wybiera tematy czarne i ponure. A przecież o wiele więcej jest tych, które mogą nas pocieszyć. Jak np. mądry rozmówca „Gościa Niedzielnego”, Tomas Venclova, czy autorzy arcyciekawego reportażu o klerykach w ostatnim „Tygodniku Powszechnym” (nr 19, 12 maja 2013). Czytając ten reportaż, pomyślałam sobie, że w dawnej redakcji ogłosilibyśmy w uzupełnieniu ankietę do czytelników na temat ich oczekiwań dzisiaj pod adresem duszpasterzy. Bardzo namawiam do tego obecną redakcję „Tygodnika”. Gdybym sama miała odpowiadać na taką ankietę, napisałabym, że oczekuję przede wszystkim, iż kapłan rozmawiać będzie z nami po prostu o Panu Bogu, nawet niekoniecznie ostrzegając przy tym przed wszelkim złem czyhającym tuż za rogiem.

comments

Leave a Comment