Posted on: 24 kwietnia 2018 Posted by: Monika Mellerowska Comments: 0

Spotkaniem 18 kwietnia zainaugurowaliśmy 18. Dni Tischnerowskie. Data idealna dla tych, którzy nie mogli uczestniczyć w obchodach w Krakowie, aby na odległość rozmawiać o Tischnerze i Tischnerem.

Skoro rozmawialiśmy na temat książki „Tischner czyta Katechizm” mówiliśmy też trochę językiem księdza.

Tym razem zgromadziliśmy się jak na nas wyjątkowo licznie, witając wśród nas nowych sympatyków Klubu. Naszym gościem był ks. Dariusz Kunicki, który przybliżał nam kwestie dla nas mniej zrozumiałe i rozwiązywał ewentualne spory, wynikające często z naszej niewiedzy. Podczas spotkania skupiliśmy się na rozdziale drugim książki, pt. Naprzeciw człowiekowi. Rozpoczynając od słów innego teologa Stephena Webba, zaczerpniętych z jego książki „Głos Boski” : „Zostaliśmy stworzeni na obraz Boga, ale ten obraz jest bardziej jak echo niż jak lustrzane odbicie.”, i pozostając w myśli przewodniej rozdziału, wyszliśmy naprzeciw absolutowi, którym jest Bóg i wolnej woli, jaką Bóg ofiarował nam ludziom. Na potwierdzenie tej myśli padły takie słowa: „Każdy człowiek posiada w kodzie genetycznym świadomość, którą musi pobudzić, i tylko od niego zależy czy to się jemu uda”. Rozmyślając nadal nad wolną wolą człowieka ofiarowaną każdemu przez Boga pozostajemy w świadomości, że to Katechizm ma pobudzać do myślenia i kreowania woli. Kolejnym pojęciem, na którym skupiliśmy naszą uwagę rozważając dialog ks. Józefa Tischnera z Jackiem Żakowskim była walka dobra ze złem. Ta dyskusja była wyjątkowo burzliwa, bo okazało się, iż każdy z nas różnie odbiera przejawy dobra i zła. To, co dla jednych było dobrem absolutnym, dla drugich okazywało się podszyte złem. Od dobrych uczynków, które wiążą się z wiarą, przeszliśmy i do tych, z którymi wiara się nie wiąże. Ta dyskusja przyniosła zgodną konkluzję, w której stwierdziliśmy przegraną zła, będącego błędem w ludzkim rozumowaniu, naprawionym dobrem w uczynkach.

Na dłużej zatrzymaliśmy się nad Bożą pedagogiką (to także tytuł kolejnego rozdziału książki) poruszając bulwersujące nas przejawy współczesnego wychowania bez wiary i szacunku do drugiego człowieka, wynikające z braku oparcia w rodzinie i wpływów środowiska. W tym temacie padało wiele przykładów, z którymi każdy z nas stara się na swój sposób walczyć, zrozumieć je i pomóc zrozumieć innym. Szczęśliwie kolejna rozmowa kierowała nas ku nadziei, którą pozwala nam mieć wiara w Boga. I próżno szukać innych jej źródeł, a plany tych, którzy myślą, iż im się to uda są kruche, bo nie będzie innego objawienia. Wszystko bowiem opiera się na wydarzeniach sprzed dwóch tysięcy lat, które dały nam życie wieczne.

Po tak burzliwej i owocnej dyskusji trudno było się rozstawać, tym bardziej, że zaledwie udało nam się dotknąć tajemnicy stworzenia człowieka na obraz Boga. Przed nami jeszcze kolejne spotkania wokół książki Tischner czyta Katechizm, podczas których będziemy mogli rozwiewać nasze wątpliwości i powracać do spraw niewyjaśnionych.

comments

Leave a Comment