Posted on: 1 stycznia 2014 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

b_rajewski4Rozważanie na Nowy Rok
(Ga 4,4-7)

Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

 

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;
niech nam ukaże pogodne oblicze
. (por. Ps 67,2-3.5.8)

Te słowa, które rozbrzmiewają w psalmie responsoryjnym pomiędzy czytaniami w noworocznej liturgii, stają się szczególną modlitwą, która swój początek bierze w naszych sercach i wznosi się do Boga, niczym dym kadzidła. Jest to modlitwa błagalna, która – ze względu na okoliczności – nabiera szczególnego znaczenia. Wypowiadamy ją właśnie dzisiaj, na progu nowego, rozpoczynającego się roku. Oczekujemy, że w tym czasie, który dla nas wszystkich jest nieznany, a co za tym idzie – także niepewny, Bóg będzie nam błogosławił
i okazywał swe pogodne oblicze.

W naszym dzisiejszym zamyśleniu nad Bożym słowem, zastanówmy się, co Bóg pragnie powiedzieć każdej i każdemu z nas w tym konkretnym momencie naszego życia.

Otóż, po raz kolejny, zapewnia On nas o swojej bliskości. Nie jest Bogiem mściwym, okrutnym, pamiętliwym, srogim, czy surowym. Często jednak my – Jego dzieci – taki obraz Boga – naszego Ojca – nosimy w naszych sercach. Ten obraz nie jest właściwy! Co więcej – jest zły i zabójczy dla naszej relacji
z Bogiem, a co za tym idzie – zabójczy dla naszego życia duchowego. Sprawia bowiem, że lękamy się naszego Boga, nie potrafimy Mu zaufać, wierzymy w Niego, lecz nie potrafimy uwierzyć w to, co do nas mówi. Tymczasem w drugim czytaniu, zaczerpniętym z Listu św. Pawła do Galatów (Ga 4,4-7) słyszymy, że jesteśmy synami Boga i możemy nazywać Go Ojcem, a nawet więcej – możemy używać zwrotu „Abba!”, tzn. „Tatusiu”.

Zastanówmy się, czy rodzic, który ponad wszystko kocha swoje dziecko, będzie wobec niego surowy, mściwy lub niesprawiedliwy? Oczywiście, że nie! O ile więc bardziej Bóg, który jest czystą Miłością, będzie wyrozumiały, miłosierny i łagodny dla nas – swoich dzieci?

Zdarza się jednak, że nieobce nam doświadczenie słabości i grzechu, niszczy w nas prawdziwy obraz Boga. Obawiając się „mściwego boga”, którego wyobrażamy sobie, jako policjanta lub surowego sędziego, uciekamy przed nim, chowamy się, jak Adam i Ewa po grzechu pierworodnym. Czyż nie jest tak, że właśnie wtedy nie potrafimy się modlić?; że wydaje nam się, iż Bóg grzesznika nie wysłucha?; że nie mamy prawa przystępu do Boga? I właśnie w takiej sytuacji, kiedy doświadczeni grzechem i sparaliżowani lękami nie potrafimy zwrócić się do Boga, z pomocą przychodzi nam Ona – Maryja, Święta Boża Rodzicielka, którą
w dniu dzisiejszym ze czcią wspominamy. Ileż to razy przyzywaliśmy Jej pomocy i wstawiennictwa, wołając w pełnych ufności słowach: „Pod Twoją obronę, uciekamy się Święta Boże Rodzicielko”?

Koniec roku sprzyja odsiewaniu i wartościowaniu wydarzeń z własnej historii życia. Rytm liturgicznego życia Kościoła nastraja do refleksji o tym, że Bóg darował nam Swojego Syna po to, abyśmy przez pryzmat Jego ziemskiej historii dostrzegli wartość własnego życia. Również w naszej osobistej historii i historii świata minionego roku, jeżeli spojrzymy na nią przez pryzmat Boży, odkryjemy wielkość błogosławieństwa, jakim nas Bóg obdarzył. Warto zachować w pamięci te chwile, aby były dla nas jak cenne fotografie w starym albumie, które z wielką pieczołowitością przechowujemy. Bo każda chwila, w której potrafimy dostrzec działanie Boga i Jego błogosławieństwo, pogłębia naszą wiarę i koryguje Jego obraz, jaki nosimy w sercu.

Ten Bóg, który jest nie tylko naszym kochającym Ojcem, ale pozwala nam również zwracać się do siebie „Tatusiu”, niech nam wszystkim nieustannie błogosławi i niech nas strzeże. Niech rozpromienia oblicze swe nad nami, niech nas obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku nam oblicze swoje
i niech nas obdarzy pokojem (por. Lb 6,23-27). O to dzisiaj – na początku nowego roku – z wiarą prosimy, za wstawiennictwem Maryi – Świętej Bożej Rodzicielki.

comments

Leave a Comment