Biblijne korzenie solidarności

Bieżące spory polityczne być może zatarły w nas świadomość tego, czym jest solidarność i jak bardzo jej potrzebujemy, aby wyrazić naszą ludzką, chrześcijańską i polską tożsamość. Twierdzę, że solidarność na stałe wpisała się w naszą historię, czy i na ile stanowi o naszym etosie to odrębne pytanie. Nie możemy przy tej okazji uciec od pytań, czy miejsca solidarności nie zajęła zawiść, podziały i egoizm społeczny? Może hasło solidarność jest już tylko wspomnieniem pokrytym patyną lub kurzem zapomnienia i wewnętrznych sporów? czytaj więcej…

Samo dobro

Już teraz zbierają się chmury nad świętem trzydziestolecia przeprowadzenia tzw. wyborów kontraktowych – 4 czerwca 1989 roku – dzięki którym powstał w Polsce pierwszy po wojnie rząd niekomunistyczny. Właśnie dlatego muszę zdecydowanie podkreślić rację, słuszność i mądrość następczyni Pawła Adamowicza – pani Aleksandry Dulkiewicz, prezydent Gdańska, która zapowiedziała, że nie będzie żadnej wojny na placu Solidarności pod krzyżami gdańskimi. Ponieważ są to obchody „wielkiego święta wolności i demokracji; święta, które nie wyklucza i jest dla każdego”. Mądrością przyszłości, którą też wówczas będziemy świętować, nie jest wojna o racje, lecz samo dobro. Dokładnie tak, jak zapowiada swoją treść majowy numer miesięcznika „Znak”. Święto 4 czerwca nie będzie wojną z czymkolwiek ani z kimkolwiek, lecz właśnie samym dobrem. czytaj więcej…

Klucz do Jana Olszewskiego

Jan Olszewski / źródło: Strona Prezydenta RP

Kim był Jan Olszewski? Socjalistą? Masonem? Szlachetnym obrońcą w procesach politycznych? Współtwórcą KOR i Solidarności? Jednym z ojców III RP? Premierem – lustratorem? Ofiarą „nocy teczek”? Ikoną prawicy? Człowiekiem, który wydał ostatnie tchnienie trzymany za rękę przez Antoniego Macierewicza? Wyjątkowa zdawałoby się biografia, pokrętna, złamana, pozbawiona wątku przewodniego. Czyżby? czytaj więcej…