No więc co ja tu robię? – o książce „Pusty las” Moniki Sznajderman

Kiedy kilka lat temu podczas spotkania z Moniką Sznajderman i Andrzejem Stasiukiem na temat Wydawnictwa Czarne, które odbywało się w przestrzeni Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku podeszłam do Pani Moniki po autograf z książką pod tytułem „Błazen” byłam jedyną tak rozentuzjazmowaną jej pisarstwem osobą. Od tamtego czasu wyczekuję każdej kolejnej książki autorki. I o ile „Fałszerze pieprzu” była dla mnie książką na wskroś osobistą, to wątek społeczny, który poruszała sprawił, że nie do końca spełniły się moje oczekiwania. Poza „Fałszerzami pieprzu” były także książki pod redakcją Moniki Sznajderman, ale dopiero „Pusty las”, choć tak różny od „Błazna” przywrócił tamte emocje.

Czytaj dalej