Historia, gawęda i nauka. Wokół autobiografii Normana Daviesa

Nigdy nie kojarzyłem Normana Davies’a z piękną sztuką gawędy, jego książki: „Boże Igrzysko”, „Europa”, „Wyspy”, „Powstanie 44” i wiele innych, były pisane językiem komunikatywnym i zajmującym, czytało się je łatwo, choć przecież stanowiły dzieło zawodowego historyka i zachowywały rygory syntezy naukowej. Teraz jednak, zaskakująco, objawia nam się Davies jako znakomity gawędziarz, obdarzony rzadką umiejętnością snucia opowieści, okraszonej dygresjami i anegdotami, osobistej, ale również uniwersalnej.

Wydawnictwo „Znak” opublikowało właśnie autobiografię autora „Europy”: „Sam o sobie”, piękny przykład gawędy łączącej wielkie doświadczenie i wiedzę z zaskakująco wierną pamięcią o czasach i ludziach. To zapis wielogodzinnych rozmów przeprowadzonych przez redaktorów „Znaku”, Joannę Gromek–Illg i Macieja Gablankowskiego, zachowujący wszelkie zalety słowa mówionego, tak jakbyśmy usiedli z autorem przy wspólnym stole, z butelką jego ulubionego Châteauneuf du pape i słuchali opowieści z lat minionych.

Czytaj dalej