Władza jako niszczyciel

Nie ma ani jednego argumentu, który wolno byłoby potraktować jako racjonalny i godzien wsparcia, bo uzasadniający działania rozpoczęte w ubiegłym tygodniu na Mierzei Wiślanej. Jeżeli miałyby one w dalszym ciągu polegać na tym, co już się dzieje na tym przepięknym skrawku Polski (wycinka lasu, przekop jednej z najładniejszych plaż nadbałtyckich, destrukcja zatoki, by można było wpuścić do niej statki, zatrucie wody), to można powiedzieć, że obecna władza jest niszczycielem.

Czytaj dalej