O czym mówią do nas ludzie spod papieskiego okna?

Patrzę na tłumy pod oknem na Franciszkańskiej i próbuję zrozumieć. Co się stało, dlaczego nienawistne słowa abpa Jędraszewskiego spotkały się z tak masowym poparciem? Dlaczego miejsce, gdzie spotykaliśmy się z Janem Pawłem II w poczuciu radosnej wspólnoty, zostało przejęte przez tych, którzy słowa o „tęczowej zarazie” pojmują jako świadectwo prawdy?

Gdzie nie sięga Ewangelia. Miłość i agresja – bieguny Kościoła

Kiedy podniesione w górę ręce trzymające Różaniec wygrażają drugiemu człowiekowi, a usta zamiast modlitwy wykrzykują obraźliwe słowa nie możemy stać obojętnie. Te zachowania godzą bezpośrednio w osoby, do których są kierowane, ale i pośrednio w katolików, którym obca jest nienawiść, a stając w jej obliczu czują się zwyczajnie zagubieni.