Autoportret geniusza. Ennio Morricone opowiada o sobie

10 listopada Ennio Morricone skończył 90 lat. Przy okazji tego jubileuszu w księgarniach pojawiła się autobiografia kompozytora „Moje życie, moja muzyka” (Wydawnictwo WAM). Z dwukrotnym laureatem Oscara rozmawiał dziennikarz Alessandro De Rosa. Książka może być idealnym przygotowaniem do styczniowego koncertu Morricone w Polsce, ale powinni po nią sięgnąć wszyscy miłośnicy muzyki filmowej.

www.enniomorricone.org
www.enniomorricone.org

Czytaj więcej »

Jakość zamiast ilości. Nowy esej Marcina Króla

Znany historyk idei i filozof polityczny, który zasłynął godną pochwały autokrytyką w wywiadzie    „Byliśmy głupi”, w nowym eseju „Do nielicznego grona szczęśliwych” powraca do refleksji dotyczących odpowiedzialności elit, zachodniej kultury i związanej z nią liberalnej demokracji. W końcu nie ma europejskich wartości bez warunku, jakim jest autokrytycyzm. To ważny i aktualny głos.

Zdjęcie: Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego

Książeczka Marcina Króla trafiła do moich rąk akurat w dzień wyborów samorządowych. Po ogłoszeniu sondaży exit polls zarówno rządząca partia, jak i koalicja opozycji ogłosiły zwycięstwo. Co prawda smak i waga obu zwycięstw były różne, ale mówiły wiele o istocie demokracji. W tym systemie wiele zależy od przyjętej narracji, w której coraz bardziej – czy tego chcemy, czy nie – musimy uczestniczyć. Polityczność stała się immanentną częścią życia i nie przynależy już tylko do „panów w garniturach” i ich przekazów ex cathedra.

Czytaj więcej »

Te, które poszły za Jezusem. O kobietach w Kościele

Nawet w chrześcijaństwie, gdzie – „nie ma już mężczyzny ani kobiety [a] wszyscy jesteśmy kimś jednym w Jezusie Chrystusie (Ga 3,28)” – męski świat od początku próbował wstawiać kobiety w z góry przypisane role.

Jak są opisywane i pokazywane kobiety w zapisach Kościoła pierwszych wieków? Jak pisze o kobietach sam św. Paweł i jakie jest tło historyczne i społeczne tych zapisów? Ale przede wszystkim, jaka była rola kobiet obok Chrystusa, jakie było ich miejsce w początkach kształtowania się chrześcijaństwa oraz jak tę rolę widzieli i przedstawiali, a z czasem tuszowali, apostołowie i uczniowie Jezusa.  O tym wszystkim pisze Zuzanna Radzik w książce „Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół”.

Najcenniejszą treścią obszernego i pięknie udokumentowanego tekstu jest samo spojrzenie na te kobiety i pokazanie jakie były. Przekraczały granice swoich czasów, miały odwagę, wiarę i determinację, ale przede wszystkim kierowały się wielką miłością do Chrystusa i Jego nauki. Były mu wierne i tą wierność umiały zachować. Czytaj więcej »

Ostatnie takie tango. Messi kolejnym bohaterem smutnej historii

Po fatalnej postawie w I rundzie, w meczu 1/8 finału Argentyna zagrała najlepszy mecz turnieju. Mimo to odpadła dopisując kolejny rozdział do swojej smutnej historii. Kibicowanie Argentynie nieodwołalnie wiąże się z cierpieniem, ale i tak warto wspierać Albicelestes. Wszak w jej składzie gra(ł) fenomenalny Leo Messi, najbardziej niespełniony gigant futbolu.

W 26. numerze Tygodnika Powszechnego ukazał się obszerny esej Michała Okońskiego „Oto człowiek” poświęcony Messiemu. Autor książki „Futbol jest okrutny” nie tyleż pisze o genialnym piłkarzu, co poprzez opowieść o „Pchle” – jak pieszczotliwie określa się tego napastnika – pokazuje piłkarską historię Argentyny. Jej wielkie sukcesy, dojmujące klęski i stracone nadzieje.

Przy pisaniu tego tekstu Michał korzystał z książki „Aniołowie o brudnych twarzach. Piłkarska historia Argentyny” Jonathana Wilsona, którą sam tłumaczył. Tym, którym podobał się esej redaktora Tygodnika, mogę z czystym sumieniem polecić wspomnianą pozycję. Zarazem – po opadnięciu Argentyny z mundialu i na chwilę przed ogłoszeniem zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Messiego – nie ma lepszego momentu na lekturę tej opowieści.

Czytaj więcej »

Po co hokeiście piłka nożna?

Większość mundialu już za nami. Polska drużyna spisała się na miarę swoich możliwości i pożegnała się z imprezą. W końcu można ze spokojem oglądać pozostałe mecze, w międzyczasie podczytując co ciekawsze książki okołomundialowe. Reportaż „Najważniejszy mecz Kremla” wciągnie was niczym mecz Portugalii z Hiszpanią i zaskoczy was bardziej niż końcówka spotkania Niemców z Koreą Południową.

Tuż przed mundialem drużyna gospodarzy była powszechnie krytykowana przez dziennikarzy. Podczas jednej z konferencji prasowych trener Sbornej, dobrze nam znany Stanisław Czerczesow, powiedział do duńskiego dziennikarza usiłującego wybadać stan rosyjskiej piłki: „Przyjechałeś z kraju, który nazywa się Dania. Myślę, że – czy nam się to podoba czy nie – będzie ci trudno odnaleźć się w labiryncie rosyjskiej duszy”.

Rosja to z pewnością zagadka. Jeżeli Duńczyk chciałby ją zgłębić, to poleciłbym mu przeczytanie poematu prozą autorstwa Wieniedikta Jerofiejewa. „Moskwa-Pietuszki”, bo o tym dziele mowa, to solidna podróż w czeluść wspomnianej duszy.

Klasyka klasyką, ale skandynawski dziennikarz mógłby sięgnąć też po książkę współczesnych mu kolegów po fachu z nad Wisły.  Mam na myśli reportaż „Najważniejszy mecz Kremla” autorstwa duetu Roman Imielski i Radosław Leniarski, opisujący Rosję i tamtejsze związki polityki, biznesu i sportu.

Czytaj więcej »