Po trzęsieniu ziemi

tu-i-teraz600

Oświadczenie z 2 października i wyjaśnienie z 5 października, wydane przez redakcję „Tygodnika Powszechnego” w związku ze sprawą ks. Krzysztofa Charamsy, nie uspokajają. W ciągu trzech dni od momentu wydania numeru pisma z tekstem „Teologia i przemoc” („TP” nr 40/2015) perspektywy redakcyjnej pomyłki albo beztroski okazały się tak dalekosiężne, że muszą budzić zasadniczy niepokój. Niepokój o dobro Kościoła kierowanego przez papieża Franciszka, a nie o żadne doraźne zamierzenia redakcyjne, wśród których jest, aż nadto widoczna, chęć sukcesu medialnego. Sama okładka na to przede wszystkim była obliczona. Dla rzetelnej krytyki przemocy jako metody duszpasterskiej wystarczyłby wywiad z mądrym teologiem.

Czytaj dalej