Ksiądz Jerzy. Wspomnienie

Był szczupły, szary, zmęczony i  niepozorny, gdy przechodził obok mnie, dostrzegłem kroplisty pot na jego czole. Nic nie sugerowało, że jest kimś znaczącym, popularnym i słuchanym. Stałem w tłumie zapełniającym wnętrze kościoła św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Była wiosna 1983 r., nieco ponad rok od wprowadzenia stanu wojennego, czas braku nadziei, gdy opór przeciw systemowi panującemu nad dużą częścią globu zdawał się być przejawem oderwanego od rzeczywistości romantyzmu.

Prawda faktów

tu-i-teraz600

Tym razem będą tylko sprostowania. Chociaż myślałam, że uda mi się cały odcinek poświęcić na podziękowanie autorowi za tekst „Własność” opublikowany w cyklu „Okruchy Słowa”, prowadzonym przez biskupa Grzegorza Rysia („Tygodnik Powszechny” nr 40, 6 października 2013). Był to bowiem ten rodzaj króciutkich rozważań księdza biskupa, który ma wagę wstępniaka i to nie byle jakiego. Obraz atmosfery pierwszej gminy chrześcijańskiej należy do tych tekstów biblijnych, które mają siłę do głębi przejmującej wizji i prawdziwości równocześnie. I nigdy nie byłoby dość zastanawiania się, na ile wówczas panowała, a na ile dopiero była nadzieją ta niepojęta jedność, o której autor Dziejów Apostolskich pisze: „Jedno serce i jedna dusza ożywiały wszystkich wierzących”. 

Czytaj dalej