Piękni trzydziestoletni

Redakcji „Tygodnika Powszechnego” po raz kolejny pogratulować należy umiejętności podtrzymania tradycji. Tym razem dotyczy to zawsze obecnego na łamach krakowskiego pisma ironicznego, niekiedy dość czarnego humoru – czy to w redagowanym przez Krzysztofa Kozłowskiego „Obrazie tygodnia” (który, tak jak logotyp, padł ofiarą zmiany formatu i makiety), czy w felietonach Kisiela, więcej »

Drogi „Tygodnika” do Europy

Inaugurujące nowy rok spotkanie berlińskiego klubu TP śledziło europejskie ścieżki Tygodnika Powszechnego dziś i w przeszłości. W oparciu o historyczne teksty: Jerzego Turowicza „Drogi do Europy” (TP z 8. kwietnia 1945 r.), Antoniego Gołubiewa „Lekcję historii” (TP z 24. Stycznia 1960 r.) oraz trzy felietony Kisiela („Szorstkości”, TP, Nr 29/1971, więcej »

Stulecie Kisiela w „Tygodniku Powszechnym”

Był najchętniej czytanym, choć znacznie rzadziej słuchanym publicystą PRL-u i początków wolnej polski. Komuniści nie widzieli powodu, żeby go słuchać, bo ciągle powtarzał, że jest ich wrogiem. W wolnej Polsce nie słuchali go przyjaciele, bo mówił, że się z nimi kompletnie nie zgadza. – kompozytora, publicystę, polityka, Autora „Tygodnika Powszechnego” więcej »

Kisiel, którego nie znałam

Przeczytanie, zaledwie pięć lat po śmierci, osobistych zapisków kogoś, kogo znało się przez pół wieku, jest przeżyciem, które trudno z czymkolwiek porównać. Ale w wypadku „Dzienników” Kisiela przeżycie to okazuje się dla mnie przede wszystkim zaskoczeniem. Tytuł, który nadaję zdaniom, w pełni oddaje to, co powtarzałam sobie po wiele razy więcej »

Orgia pytań

Będąc niedawno w Warszawie, znalazłem na murze wypalonego domu długi szereg pytań, wypisanych kopiowym ołówkiem. Dziwaczne pomieszanie tematów – bez ładu i składu – oraz naiwne formułowanie kwestii zdradzały niezupełną równowagę umysłu autora, tym niemniej pozwoliłem sobie dokonać wyboru tych pytań i przedstawiam je poniżej, niektóre z nich wydały mi więcej »