Bezdomny „Tygodnik”

Redakcje zmieniają swoje siedziby, a nawet migrują z jednego miasta do drugiego. Nic w tym dziwnego ani bulwersującego, wszak pismo tworzą ludzie, nie mury. Jeśli oni pozostaną, jeśli przetrwa ich tożsamość, zmiana miejsca nie będzie miała większego znaczenia, szczególnie dla czytelnika. Przecież w sumie najważniejszym jest, aby dostawał on co tydzień wartościowe i ciekawe teksty, spotykał z autorami, do których jest przywiązany, odnajdywał ten smak, tego ducha, które wiążą go z pismem. Jestem przekonany, że zmiana siedziby redakcji „Tygodnika Powszechnego” będzie dotyczyła tylko przestrzeni – w żadnym razie tożsamości.

Czytaj dalej