Za mało, wciąż za mało… Biskupi po filmie Sekielskiego

Właśnie mija doba od opublikowania w sieci oczekiwanego od dawna filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”, jest już ponad 3 mln odsłon. Fenomen, zjawisko, fakt społeczny. Wielu obawiało się, że będzie to dzieło stronnicze, tabloidowe, skoncentrowane na poszukiwaniu sensacji, jednoznacznie antykościelne. Już wiemy, że tak nie jest, że powstał świetny film dokumentalny drążący zjawisko księży – pedofilów przez pryzmat ich relacji z ofiarami. czytaj więcej…

A co jeśli biskup nie jest mi potrzebny?

W Poznaniu jesteśmy już po klubowej wymianie myśli i dyskusji na fragmentem książki „Tischner czyta katechizm”. Nie będzie to usystematyzowany wykład, ale podzielę się kilkoma myślami.

Moje myśli krążyły w czasie tego spotkania wokół pytania: po co tak zwanemu „lewakowi” Kościół? Po co Kościół komuś kto, chce decydować, zastanawiać się, pytać, wybierać, kto chce mieć osobistą relację z Bogiem? Wielu uważa, że zadawanie pytań jest bardzo niebezpieczne, bo można zbłądzić, bo można uznać coś innego za bardziej lub równie atrakcyjnego. Jest to oczywiście część prawdy. Ale tylko część.

czytaj więcej…

Jakiej modlitwy Polacy potrzebują?

Głupie pytanie, powie ten, który sądzi, iż modlitwa jest dla Boga. Ona jest dla nas, zwraca nas ku Niemu, ale również ku bliźnim, nigdy nie powinna budzić lęku, ani kultywować jakiejkolwiek niechęci, chyba że do zła i jego ojca. Jest taka mało znana humoreska Marka Twaina: „List z rachuby niebios”, którą powinien przeczytać każdy kto sądzi, że tam, w górze, siedzi jakiś niebieski buchalter, rozliczający ludzkie modlitwy i proporcjonalnie do ich wartości rozdzielający „potrzebne łaski”. czytaj więcej…