O czym mówią do nas ludzie spod papieskiego okna?

Patrzę na tłumy pod oknem na Franciszkańskiej i próbuję zrozumieć. Co się stało, dlaczego nienawistne słowa abpa Jędraszewskiego spotkały się z tak masowym poparciem? Dlaczego miejsce, gdzie spotykaliśmy się z Janem Pawłem II w poczuciu radosnej wspólnoty, zostało przejęte przez tych, którzy słowa o „tęczowej zarazie” pojmują jako świadectwo prawdy?

Czytaj dalej

Za mało, wciąż za mało… Biskupi po filmie Sekielskiego

Właśnie mija doba od opublikowania w sieci oczekiwanego od dawna filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”, jest już ponad 3 mln odsłon. Fenomen, zjawisko, fakt społeczny. Wielu obawiało się, że będzie to dzieło stronnicze, tabloidowe, skoncentrowane na poszukiwaniu sensacji, jednoznacznie antykościelne. Już wiemy, że tak nie jest, że powstał świetny film dokumentalny drążący zjawisko księży – pedofilów przez pryzmat ich relacji z ofiarami.

Czytaj dalej

Spojrzeć w oczy ofiarom przemocy seksualnej – list katolików świeckich do biskupów

355 katolików świeckich – z 75 miejscowości, różnych profesji, w różnym wieku, z różnych środowisk ideowych – wysłało wspólny list do Rady Stałej KEP. Publikujemy treść listu, pod którym podpisali się także przedstawiciele wielu Klubów “Tygodnika Powszechnego” i odpowiedź sekretarza generalnego KEP.

Czytaj dalej

A co jeśli biskup nie jest mi potrzebny?

W Poznaniu jesteśmy już po klubowej wymianie myśli i dyskusji na fragmentem książki „Tischner czyta katechizm”. Nie będzie to usystematyzowany wykład, ale podzielę się kilkoma myślami.

Moje myśli krążyły w czasie tego spotkania wokół pytania: po co tak zwanemu „lewakowi” Kościół? Po co Kościół komuś kto, chce decydować, zastanawiać się, pytać, wybierać, kto chce mieć osobistą relację z Bogiem? Wielu uważa, że zadawanie pytań jest bardzo niebezpieczne, bo można zbłądzić, bo można uznać coś innego za bardziej lub równie atrakcyjnego. Jest to oczywiście część prawdy. Ale tylko część.

Czytaj dalej

Jakiej modlitwy Polacy potrzebują?

Głupie pytanie, powie ten, który sądzi, iż modlitwa jest dla Boga. Ona jest dla nas, zwraca nas ku Niemu, ale również ku bliźnim, nigdy nie powinna budzić lęku, ani kultywować jakiejkolwiek niechęci, chyba że do zła i jego ojca. Jest taka mało znana humoreska Marka Twaina: „List z rachuby niebios”, którą powinien przeczytać każdy kto sądzi, że tam, w górze, siedzi jakiś niebieski buchalter, rozliczający ludzkie modlitwy i proporcjonalnie do ich wartości rozdzielający „potrzebne łaski”.

Czytaj dalej