Posted on: 12 kwietnia 2018 Posted by: Redakcja Comments: 0

To już truizm, że do Niemiec corocznie przybywa wiele tysięcy Polaków. Nie jest jednak aż tak powszechnie wiadomo, iż ich sytuacja w wielu obszarach życia wymaga poprawy. O tym właśnie na majowym spotkaniu Berlińskiego Klubu „Tygodnika Powszechnego” mówić będzie dr Kamila Schöll-Mazurek, autorka książki „Między polityką polonijną a polityką integracyjną. Sytuacja najnowszych migrantów zarobkowych z Polski w Niemczech po 2011 roku”. Do wysłuchania prelekcji na ww. temat, jak i do udziału w dyskusji zapraszamy serdecznie 3. maja o godz. 19:00 do klasztoru oo. dominikanów (Oldenburger Str. 46, 10551 Berlin-Moabit).

Autorka wyodrębniła sześć obszarów, w których widoczne są braki działania polskiej i niemieckiej polityki wobec Polaków przybyłych po 2011 roku do Niemiec, jak również całej społeczności polskiej w Niemczech. Przejawy niedociągnięć i zbyt niskiego zaangażowania widoczne są w obszarze edukacji, sytuacji osób na rynku pracy, dostępie do nauki we własnym języku, w obszarze bezpieczeństwa socjalnego, samoorganizacji struktur czy włączeniu w niemieckie społeczeństwo. Sami Polacy nie interesując się zbytnio swoją sytuacją, są jak owa żaba włożona do garnka z ciepła wodą. W syndromie gotowanej żaby mowa jest o tym, że żaba włożona do gorącej wody ucieka, ale w garnku z ciepła wodą zostaje i na wolnym gazie może zostać ugotowana. Czy można zaryzykować stwierdzenie, iż podobnie rzecz się dzieje z Polakami w Niemczech? Czy nie jest tak, że nie martwią się o swoją przyszłość w tym kraju i liczą na powrót do ojczystego kraju a po kilkunastu, kilkudziesięciu latach okazuje się, że zostają w Niemczech niezakorzenieni, bez wywalczonych praw w różnych obszarach życia w „drugiej ojczyźnie”,  na boku życia publicznego, bo zawsze wydawało im się, że nie muszą lub nie mają prawa w nim uczestniczyć? Jak to jest z nami na emigracji w XXI wieku? Zapraszamy do dyskusji. 

comments

Leave a Comment