Posted on: 8 lutego 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Prof. Andrzej Nowak, w wywiadzie opublikowanym na łamach „Gazety Wyborczej” (30–31 stycznia 2016), stwierdzając, że wspólnotę buduje wartość urzeczywistniana w wielkim symbolu, zaproponował Komitetowi Obrony Demokracji twórcze i robocze współdziałanie przy budowie kopca Jana Pawła II w Krakowie. W stwierdzeniu profesora jest wiele racji. Może jednak nie powinno się usypywać kopca Jana Pawła II, który przecież od dnia inauguracji do końca życia wołał nie o pomniki dla siebie, lecz o „otwarcie drzwi Chrystusowi”? Poza tym przedstawiana przez prof. Nowaka propozycja, cała: od początku do końca, winę dostrzega wyłącznie po stronie przeciwnika, własnego rachunku sumienia nie dopuszczając, ba, nie widząc po temu najmniejszych racji. Jest więc tak, jak było: my to prawda, nawrócić się mają oni.

Prokurator stanu wojennego, dziś jeden z czołowych posłów zjednoczonej prawicy, z ekranu telewizyjnego przekazał nam wyznanie, że marzy, by Polska „promieniowała chrześcijaństwem”. Autor tej migawki przedstawiał nam to jako rodzaj konwersji. Ale co to znaczy „promieniować”? Działania symboliczne, nastrojowe mogą być porywające, czym jednak zaowocują? Czy w ogóle przyniosą jakieś dobre skutki? Bez odpowiedzi na te pytania pozostaje nam jedynie kolejny frazes – piękny, wzniosły i utwierdzający w dobrym samopoczuciu.

 

comments

Leave a Comment