Posted on: 30 listopada 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

W kontekście spektaklu ,,Śmierć i dziewczyna”, wystawionego we wrocławskim Teatrze Polskim, trzeba koniecznie nazwać po imieniu istotę protestu. To obowiązek apostolski postawy, która się nazywa ,,święty gniew”. To prawda, wyznawca wartości może taki gniew przeżyć i nim się powodować. Cała rzecz w tym, że inny jest święty gniew dającego świadectwo, a inny moralisty, który ma władzę. Im władza skuteczniejsza, tym świętości w gniewie potrzeba mniej i nigdy nie wiadomo, czy nie służy ona za usprawiedliwienie podjętych sankcji. To właśnie będzie decydowało, czy w zapowiadanej akcji ,,uzdrawiania” mediów publicznych i właściwego – zdaniem władzy – kierowania środkami publicznymi na te media, święty gniew znajdzie zrozumienie a nawet uznanie. Nigdy nie może on być zemstą, bo wtedy sam siebie przekreśla.

comments

Leave a Comment