Posted on: 25 kwietnia 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Tekst ojca Ludwika Wiśniewskiego „Kąkol i pszenica”, który opublikowano w „Tygodniku Powszechnym” dwa tygodnie temu („TP” nr 16/2016), uważam za najważniejszy, a może jedynie ważny wśród medialnych głosów na temat „obrony życia”. Ta sprawa urasta do wymiaru prawdziwej wojny, w której rządzi tzw. święty gniew, czyli pełne wyższości oburzenie „jedynie słusznych” na „bluźnierców”. Tymczasem powinna to być troska o dobro, które się zaniedbuje, choć można byłoby czynić je samemu. Tyle że dobro czynione naprawdę kosztuje, a wygłaszana święta racja – ani grosza.

I jeszcze pytanie do redakcji „Tygodnika Powszechnego”: czy rzeczywiście warto, w czasie tak bardzo dramatycznym, poświęcać uwagę „dzielnicy cudów”, jak zatytułowano jeden z tekstów (w „TP” nr 17/2016) na temat cudu eucharystycznego, jaki miał się wydarzyć w Legnicy?

 

comments

Leave a Comment