Posted on: 17 marca 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

W ostatnich dniach, przy okazji dyskusji o konwencji antyprzemocowej i projektów ustaw z nią związanych, bardzo dużo mówiło się o rodzinie i dzieciach. Dodałabym do tego kontekstu jeszcze dwa fakty. Żaden z nich, o dziwo, nie znalazł echa w niczyim komentarzu, nikogo nie zmartwił, nikim nie wstrząsnął. Oba były podane jako komunikaty. Jeden to informacja, że w Polsce 20 tysięcy dzieci czeka na adopcję. Drugi dotyczył konkretnego dziecka oddanego do rodziny zastępczej, a wcześniej odebranego matce, której ograniczono prawa rodzicielskie – niestety dopiero wówczas, gdy starszy, dwuletni brat dziecka zmarł w wyniku pobicia przez konkubenta matki. To też była rodzina, chociaż głęboko chora, ale takie właśnie bywają w Polsce, gdzie tylu moralistów troszczy się o formuły konwencji i sumienie prezydenta Polski, który zdecydował się konwencję podpisać.

comments

Leave a Comment